W warsztacie samochodowym klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:
- Przydałoby się wymienić świece.
- To wymieniaj pan, tylko szybko.
No to mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
- Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy, i w chłodnicy, i wycieraczki...
- Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
- No, gotowe.
Na to klient pokazując na samochód stojący przed warsztatem:
- No to bierz się pan teraz za mój.
- Dzień dobry, dzwonię z Magnitogorska. Chciałbym kupić u was książkę pod tytułem: "Jak nie interpretować wszystkiego dosłownie?"
- Niestety, obecnie nie ma menedżera sprzedaży. Będzie za godzinę. Pan zostawi swoje namiary, to się z panem skontaktujemy.
- 53 ° 22 ' szerokości geograficznej północnej i 59 ° 1' długości geograficznej wschodniej.
Szef pyta sekretarki:
- Czy wysłała pani fax do Kowalskiego?
- Tak wysłałam.
- To niech wyśle pani jeszcze do Nowackiego.
- Ale szefie, my nie mamy więcej faxów...
Małżeństwo wraca z imprezy, kobieta kieruje. Nagle auto staje a żona mówi:
- Chcę być bogata, chcę być piękna i chcę być młoda.
- Co Ty mówisz żono?
- Wyświetliła mi się lampka dżina i wypowiedziałam trzy życzenia!
Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.
Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:
- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- No, zbudowałem budę dla psa.
- No to nie jest źle…
- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę…
- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.
Komentarze
Odśwież17 października 2021, 00:17
Mam dla pana złe wieści
Odpisz
11 czerwca 2019, 11:41
Heh...
Odpisz
22 grudnia 2018, 20:25
Hej,dzwonię z 2018, mamy przeje**ne
Odpisz
Edytowano - 14 października 2016, 16:17
Czyli jednym słowem - pacjent leming. Lub inaczej - najgorszy sort pacjenta.
Odpisz
14 października 2016, 23:29
@GrzegorzKnap: Aha
Odpisz
Edytowano - 15 października 2016, 02:01
"Leming,,
Odpisz
15 października 2016, 20:25
@GrzegorzKnap: drugi mistrzjedi
Odpisz
16 października 2016, 01:01
@JTKX2: Czemu?
Odpisz
16 października 2016, 08:38
@Batman_: Tez mówi tak jak ty
Odpisz
16 października 2016, 14:18
@JTKX2: W sensie ja? Ale ja jestem drugim kontem swym.
Odpisz
16 października 2016, 14:22
@Batman_: Sry myślałem ze odpisał mi ten sam gościu do którego napisałem tamten komentarz
Odpisz
16 października 2016, 14:26
@JTKX2: Spoko.
Ale wiem, na jednej konwersacji z nim zauważyłem, że za bardzo inteligentny nie jest.
Odpisz
16 października 2016, 15:39
@Batman_: ale kto nie jest? Mistrzjedi czy ten który napisał ten komentarz?
Odpisz
16 października 2016, 17:33
@JTKX2: Ja w tamtej chwili napisałem, że mistrzjedi.
Odpisz
16 października 2016, 18:00
@Batman_: aaa
On jest dziwny
Odpisz
17 października 2016, 12:46
@JTKX2: Że co?
Odpisz
17 października 2016, 16:20
@GrzegorzKnap: Głupoty piszesz młodzieńcze
Odpisz
14 października 2016, 14:06
Koleś ma pecha ze śpiączki od razu do obozu...
Odpisz
7 sierpnia 2016, 20:55
No ale Polską rządzi kaczyńśki ;w;
Odpisz
9 sierpnia 2016, 11:58
No właśnie, a on o tym nie wiedział bo był w śpiączce.
Odpisz
9 sierpnia 2016, 12:39
@matheo2001: teraz czaję
Odpisz