Pani w szkole kazała napisać wypracowanie. Postawiła warunek, że w pracy muszą pojawić się nazwy pięciu ptaków. Następnego dnia dzieci czytają swoje prace domowe. Przyszła kolej na Jasia:
- Mój tata wczoraj przyszedł naje*any jak szpak, wywinął orła, puścił pawia, a z nosa wylazły mu dwa gile.
Przychodzi blondynka do cukierni i pyta:
- Co macie beż tłuszczu i cukru?
- Serwetki.
Zebranie.
- Ktoś z państwa chciałby coś dodać?
- Tak, ja bym chciał coś dodać.
- Słucham?
- Dwanaście plus siedem, dziękuję.
Mężczyzna do kobiety:
- Jest pani trzecią kobietą w ciąży którą dowożę na lotnisko.
- Ale ja nie jestem w ciąży!
- Jeszcze nie dojechaliśmy...
Auto przejechało kurę. Kierowca zatrzymuje się aby zapytać nadchodzącego Jasia:
- Jasiu to wasza kura?
- Nie, takich płaskich nie mamy.
Przychodzi baba do lekarza z pługiem na plecach.
- Co pani dolega?
- Mam pług na plecach.
- Orzesz ty!
Zawsze zastanawiało mnie, czy francuzi jak kichają to mówią atchoux czy apsique...
Komentarze
OdświeżEdytowano - 20 lutego 2020, 20:17
A Szósty ptak?
- poszedł dalej do knajpy pić na sępa.
Odpisz
22 kwietnia 2018, 18:21
XDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Odpisz
3 marca 2018, 11:19
lol
Odpisz
15 sierpnia 2016, 15:18
Technicznie rzecz biorąc są tylko 4
Odpisz
15 sierpnia 2016, 20:21
@EziioAuditore: próbując trafić do łóżka kręcił się jak jaskółka
Odpisz
16 sierpnia 2016, 21:21
@EziioAuditore: DWA gile
Odpisz
17 sierpnia 2016, 23:44
@marcin12321: NAZWY ptaków nie liczba
Odpisz
17 sierpnia 2016, 16:08
i poszedł dalej pić na sępa
Odpisz
17 sierpnia 2016, 08:42
Było
Odpisz
Edytowano - 15 sierpnia 2016, 07:57
Śmiechłem
Odpisz