Dwóch wariatów postanowiło uciec ze szpitala.
- Będziemy miec taki plan - mówi pierwszy - Wykradniemy się nocą ja ogłuszę i zwiążę strażnika, a ty otworzysz bramę i uciekniemy.
Nadeszła noc i postanowili wcielić swój plan w życie. Wykradli się z sali, wyszli z oddziału, Patrzą strażnik leży związany, brama otwarta.
- No i co robimy? - mówi drugi
- Wracamy. Plan się nie udał.
Spotkało się dwóch kumpli. Jeden miał najnowsze BMW a drugi malucha. Postanowili, że zamienią się autami i pojadą na autostradę. Po kilku godzinach spotkali się, ponownie ale już na jednej sali w szpitalu. Ten od BMW pyta "Stary co się stało?"
- To proste, wsiadłem w Twoje BMW, rzuciłem 1,2,3,4,5, rozpędziłem się do 250/h i wypadłem z zakrętu, ale powiedz lepiej jak Ty to zrobiłeś.
- Wsiadłem do Twojego malucha, wrzuciłem 1,2,3,4, po czym wysiadłem, żeby sprawdzić czy to w ogóle jedzie.
Czerwiec, 1941
Stalin w czasie narady pyta się zastępcy szefa ochrony Kremla, Piotra Kosynkina:
"Nie zesłali cię jeszcze na Sybir, towarzyszu? Sam podpisałem rozkaz."
Konsynkin zbladł i do końca narady siedział cicho.
Następnego dnia:
"Coś się ociągają z twoją wywózką, towarzyszu."
Powtarza się to do końca wojny.
I w końcu, w czerwcu 1945, Stalin wznosi toast.
"Towarzysze, za to że nawet w naszej najczarniejszej godzinie mogliśmy żartować"
Przed wyścigami dżokej gładzi konia, dyskretnie wkłada rękę do kieszeni, po czym daje mu coś do zjedzenia. Przychodzi inspektor z kontroli dopingowej i mówi:
- Wszystko widziałem. Dyskwalifikuję tego konia.
- Ale jak to? Za co? Ja tylko dałem mu cukierka. Proszę zobaczyć.
Mówiąc to dżokej wyjął cukierka z kieszeni i zjadł. Inspektor patrzy z niedowierzaniem, a dżokej wyciąga jeszcze jednego cukierka i go częstuje.
- Proszę, niech pan zje, przecież to tylko cukierek.
Inspektor zjadł i odszedł, a dżokej poklepał konia i mówi:
- Nie martw się, maleńka. Dzisiaj będziesz znowu pierwsza, bo dogonić ciebie mogę tylko ja i pan inspektor.
- Dziadku, czy to prawda, że w 1989 roku upadł w Polsce komunizm?
- Tak mój drogi, upadł, na cztery łapy...
Został Jasiu wezwany do sądu za rozwalenie domu sąsiadowi.
Sąd pyta sąsiada:
- Co się stało?
- Jasiu rozwalił mi chałupę.
- Nie, to nie prawda. - mówi Jasiu.
- No dobrze, co masz na swoją obronę Jasiu?
- Czołg w stodole.
Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?
Bronisław.
Komentarze
Odśwież11 sierpnia 2016, 09:23
Dlaczego jak daję losowe dowcipy to pokazuje mi nowe ? Czyżby jakiś błąd w apce.
Odpisz
11 sierpnia 2016, 09:32
@NarutozCsa: Tak, mi naprzykład nie pokazują się ulubione
Odpisz
11 sierpnia 2016, 14:27
@NarutozCsa: U mnie to samo:/
Odpisz
12 sierpnia 2016, 23:04
@NarutozCsa: i umnie halo jejapl naprawcie to
Odpisz
13 sierpnia 2016, 13:07
@Hermit: Halo, halo. Może zaktualizuje Pan aplikację, bo to już od dwóch dni naprawione :)
Odpisz
13 sierpnia 2016, 14:14
@jejapl: Nadal nic
Odpisz
15 sierpnia 2016, 19:18
@jejapl: nie mam jej w sklep play
Odpisz
15 sierpnia 2016, 23:16
@jejapl: Działa, dzięki
Odpisz
17 sierpnia 2016, 23:55
@jejapl: ten uczuc gdy odpisujesz adminowi ale i tak wiesz ze admin ci nie odpisze
Odpisz
12 sierpnia 2016, 21:09
ale beka xD
Odpisz
11 sierpnia 2016, 15:33
śmiechłem
Odpisz
11 sierpnia 2016, 12:44
Dobry Żart xD
Odpisz
11 sierpnia 2016, 08:31
Logika wariatów
Odpisz