Na lekcji języka polskiego dzieci poznają literki:
- Czy ktoś zna słówko na literkę „k”? – pyta nauczyciel.
Jasio podnosi rękę, a nauczyciel mówi:
- Ty Jasiu już lepiej nie, bo twoi rodzice jeszcze ciągle nie przyszli do szkoły za słówko na literkę „h”…
Mieszkanie, środek nocy. Włamywacz ubrany na czarno, na głowie kominiarka, budzi gospodarza:
- Kim pan jest?
- Włamywaczem
- Czemu mnie pan budzi?
- Chciałem pana o coś zapytać.
- Słucham.
*włamywacz oświetla latarką mieszkanie*
- Pan tak żyje?
Ona i on siedzą blisko siebie na kanapie.
- Chcę panu zwrócić uwagę, że za godzinę wróci mój mąż...
- Przecież nie robię nic niestosownego.
- No właśnie, a czas leci...
Sprawa rozwodowa, sędzia pyta kobietę:
- Proszę pani, co pani nie odpowiadało w domu?
- Wszystko odpowiadało - mówi kobieta. - Jest bardzo ładny i poza miastem. O ile dobrze pamiętam, to jest tam też 10 hektarów gruntu.
Sędzia nie daje za wygraną:
- Pani mnie źle zrozumiała. Ja pytałem na jakiej podstawie...
- Oj, solidnej, Wysoki Sądzie. Żelbeton i to na 4 metry w ziemię...
Sędzia z lekka podłamany:
- Ale ja pytałem jakie są wasze stosunki.
- Oj, bardzo dobre, Wysoki Sądzie. Mamy mnóstwo przyjaciół, a co piątek chodzimy grać w brydża.
Sędzia już dość mocno podirytowany:
- Proszę panią, że się tak pospolicie wyrażę, czy coś w państwa małżeństwie nie grało?
- Co prawda mamy dwie wieże hi-fi, fortepian, pianino, ale z reguły to nie słuchamy muzyki... ale sprzęt jest w jak najlepszym stanie.
W końcu sędzia nie wytrzymuje:
- NA MIŁOŚĆ BOSKĄ, KOBIETO! CZEMU CHCESZ TEGO ROZWODU?
- Ooo, to nie ja chcę rozwodu tylko mój mąż. Mówi, że nie może się ze mną dogadać...
W Moskwie miał miejsce zamach na życie Putina. Rosyjscy lekarze bohatersko go ratują.
Tymczasem w bunkrze gdzieś na Uralu FSB zebrało wszystkich jego sobowtórów. Główny oficer mówi do nich:
- Mam dla was dwie wiadomości: dobrą i złą. Dobra jest taka, że Putin przeżył zamach. Zła wiadomość: niestety stracił w nim rękę.
- Dziadku, czy to prawda, że w 1989 roku upadł w Polsce komunizm?
- Tak mój drogi, upadł, na cztery łapy...
Anglik, Amerykanin i Rosjanin kłócą się o to, kto powie największą bzdurę. Zaczyna Anglik:
- Dżentelmen z Londynu przepłynął Atlantyk w samej wannie.
- Dżentelmen z Nowego Jorku - przebija Amerykanin, skoczył z dachu wieżowca i lecąc z parasolem bezpiecznie wylądował na ziemi.
Na co Rosjanin:
- Dżentelmen z Moskwy...
- Wygrał. - mówi Anglik
- Wygrał. - zgadza się Amerykanin
Komentarze
Odśwież22 maja 2017, 19:57
a nie na "c" albo "ch" ?
Odpisz
22 maja 2017, 22:23
@patrykz96: Kto pisze niby h*j?
Odpisz
23 maja 2017, 18:09
@patrykz96: Hultaj.
Huncwot.
Odpisz
25 maja 2017, 09:54
Harmider.
Odpisz
27 maja 2017, 21:17
mój brat
Odpisz
27 maja 2017, 22:47
Ile ma lat i jaką ocenę z pokskiego?
Odpisz
Edytowano - 27 maja 2017, 23:17
9 xD.
Nie chodzi na taki normalny Polski bo jest dopiero w drugiej klasie (no prawie trzeciej) i ma jeszcze samą Edukację Wczesnoszkolną.
Jest ode mnie młodszy chyba z 8 lat heh
Odpisz
27 maja 2017, 23:45
Jak twoja rodzina go wychowuje, że w wieku 9 lat już przeklina?
Odpisz
28 maja 2017, 09:38
w szkole od kolegów się nauczył
Odpisz
9 marca, 01:56
11 w tym nie skończone cztery klasy: same pierwsze...
Odpisz
9 marca, 01:54
@KontoUsunięte: bo to właśnie szkoła "łóczy"
Odpisz
9 marca, 01:52
bo ...j jest na literę "c" a na h jest .... o k...a nie wiem
Odpisz
28 marca 2019, 21:08
Henio z tesco.
Odpisz
22 maja 2017, 21:03
Było.
Odpisz
23 maja 2017, 14:21
@Kivera: było że było
Odpisz
23 maja 2017, 01:14
Było
Odpisz