Pewnego wieczornego poranka,...

Pewnego wieczornego poranka, młoda staruszka siedziała pod sosnowym dębem. Nic nie mówiąc rzekła:
- Jakie dziś upalne zimno - i nie ruszając się z miejsca, uciekła.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar damian2500

27 kwietnia 2016, 12:27

Dawno, dawno temu wczoraj 5-letnia staruszka, która
miała wysokiego syna o niskim wzroście,
siedząc na drewnianym kamieniu w słonecznym cieniu nic nie mówiąc rzekła:
Ale dziś upalny mróz.
Tymczasem 2 godz. później przechodziło 2 policjantów prowadzących pijanego nieboszczyka . Zaprowadzili go do obory napili sianem nakarmili wodą i położyli go spać. Gdy nieboszczyk się ocknął pobiegł na brzeg jeziora gdzie stały 3 łódki
1-cała
2-pół
3-wcale nie było.
Wsiadł do 3. i popłyną na bezludną wyspę gdzie mieszkali biali murzyni. Nieboszczyk wlazł na gruszkę strząsnął pietruszkę spadła cebula, przychodzi właściciel tego banana i krzyczy :
Panie złaź z tego kasztana bo to moja wierzba. Nieboszczyk zebrał pomidory i poszedł na rynek sprzedawać ogórki.
Historia ta została napisana przez niewidomego jasnowidza na 134 fałdzie spódniczki dziewczynki która przed swoimi urodzinami zmarła na katar trzymając w ręku kwadratowe kółko i bezbarwne pisaki.

Avatar abuq1

28 kwietnia 2016, 11:14

@damian2500: *mózg eksplodował*

Avatar lila1234

Edytowano - 29 kwietnia 2016, 11:48

@damian2500: to jest śmieje dlatego głupie się,bo głupota to zdrowie, a śmiech zabija

Avatar Macio720

30 kwietnia 2016, 12:02

@damian2500: Aż szkoda, że nie można dodawać komentarzy do ulubionych.

Avatar ewelkapl

30 kwietnia 2016, 16:25

@damian2500: Głuchy słyszał, że niemy powiedział, że niewidomy widział, jak bezzębny jadł włosy łysego.

Avatar
Konto usunięte

6 maja 2016, 18:20

@damian2500: Doje**łeś jak łysy warkoczem o kant kuli :D

Avatar
asasinpio

7 maja 2016, 11:45

@damian2500: hihihihihihhihihihhihihihiv

Avatar
Konto usunięte

14 maja 2016, 16:31

@damian2500: bardzo rzadko coś w internecie jest na tyle śmieszne, żebym się zaśmiała. Wygrałeś życie.

Avatar shifti

22 maja 2016, 17:48

@abuq1: mi też XxD

Avatar aniazuczkow

6 czerwca 2016, 06:18

@damian2500: fajne xD

Avatar Vape29

14 czerwca 2016, 22:36

@damian2500: to nie jest oryginalny tekst

Avatar damian2500

14 czerwca 2016, 23:25

@Vape29: Nie wiem co masz na myśli, ale bardzo podobne teksty do tego są starsze ode mnie. Przytoczyłem wersje, którą ja znam.

Avatar
Konto usunięte

7 lipca 2016, 16:51

@damian2500: Dodaję ten dowcip do ulubionych za względu na twój komentarz :D

Avatar Sprokey

15 października 2017, 20:50

@damian2500: dodałem ten kawał do ulubionych tylko po żeby móc wrócić do tego komentarza

Avatar ewelkapl

15 października 2017, 23:47

@Sprokey: Ja napisałam go na drzwiach.

Avatar CukiereczeQ

12 maja 2016, 07:22

Moja koleżanka zdechła ze śmiechu. ._.

Avatar doma15

28 kwietnia 2016, 21:29

ten dowcip jest prześmieszny bo jak można siedzieć pod sosnowym dębem bez jaj

Avatar panlogin

30 kwietnia 2016, 08:33

@doma15: no noe pie**ol

Avatar CukiereczeQ

3 maja 2016, 07:40

@doma15: Ty nie mówisz?

Avatar BOSS111

27 kwietnia 2016, 19:33

"nic nie mówiąc żekła" XD

Avatar BOSS111

27 kwietnia 2016, 23:24

@BOSS111: damn dopiero teraz obczaiłem o co chodzi xD

Avatar
Konto usunięte

Edytowano - 2 maja 2016, 00:34

@BOSS111: Rzekła* proponuje "obczaić" słownik języka polskiego.

Avatar BOSS111

2 maja 2016, 10:04

spoko każdy się może pomylić jestem 12-latkiem

Avatar CukiereczeQ

3 maja 2016, 07:41

@BOSS111: Jestem młodsza od ciebie a jestem lepsza w ortografii xD

Avatar BOSS111

3 maja 2016, 11:02

@CukiereczeQ: szybko pisałem na malutkiej klawiaturce telefonu

Avatar baarts

26 grudnia 2016, 04:15

@BOSS111: Ja większość komentarzy piszę na telefonie, to żadne usprawiedliwienie.

Avatar
Konto usunięte

27 kwietnia 2016, 15:29

Hehe

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i żre. Nagle widzi biegnące w panice bakterie. Pyta się:
- Co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, uciekaj! Antybiotyki nadchodzą!
- Eee tam, głupoty gadacie - mówi tasiemiec i dalej i żre. Nagle widzi uciekająca z walizkami glistę ludzką.
- Ty, glista! Co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodzą!
Tasiemiec tym razem wystraszył się, spakował się i idzie w dół jelita. Idzie, idzie, doszedł do końca, i widzi glistę ludzką, która siedzi na walizkach i płacze.
- Co się stało? - pyta tasiemiec, a glista na to:
- Uciekła mi kupa o czternastej!

Zobacz cały dowcip

Niemiec, Rusek i Anglik podróżują po świecie i pewnego dnia trafili nad magiczne jezioro, które jeśli pobiegniesz pomostem, wyskoczysz do niego i powiesz jakieś słowo to jezioro zamieni się w tą rzecz.
Pierwszy biegnie Rusek, wyskoczył i krzyknął Vodka!! Jezioro zamieniło się w Wódkę. Następny biegnie Niemiec i krzyknął Bier!! Jezioro zamieniło się w Piwo. Jako ostatni biegnie Anglik. Biegnie, biegnie poślizgnął się i wrzasnął: O Shit!!!

Zobacz cały dowcip

- Chyba zatrudniłam niewłaściwą ekipę do wykończenia mieszkania.
- Dlaczego tak sądzisz?
- Wykończyli mi wszystkie alkohole i całe żarcie z lodówki.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Dawno dawno temu żyła sobie Zosia, która sprzedawała literki. Codziennie wstawała o siódmej, ubierała się i schodziła na dół sprzedawać literki. Nie zarabiała na tym dużo i nie miała za wiele pieniędzy, ale też nie głodowała. Pieniędzy starczało jej zwykle na zupę, a czasami, gdy trafił się bogatszy klient, który mógł sobie pozwolić nawet na trzy albo cztery literki, za zarobione pieniądze kupowała sobie do zupy kawałek chleba.
To był zwykły dzień. Zosia wstała, ubrała się i zeszła na dół sprzedawać literki. Po kilku minutach do jej sklepiku z literkami przyszła klientka, pani Ania, która miała piekarnię obok sklepiku Zosi.
Dzień dobry, Zosiu - powiedziała pani Ania - czy mogłabym cię prosić o literkę C?
Zosia podała pani Ani literkę C, a pani Ania zapłaciła, pożegnała się i wyszła.
Jakiś czas później, do sklepiku z literkami Zosi przyszedł kolejny klient. Profesor Alan poprosił Zosię o literkę A. Zosia podała mu ją, a profesor Alan podziękował, zapłacił za nią i wyszedł.
Tego dnia Zosia obsłużyła jeszcze czterech klientów. Zbliżała się już dziewiętnasta, Zosia zamierzała niedługo zamknąć sklep, ale dokładnie o osiemnastej pięćdziesiąt osiem do sklepu z literkami wszedł ostatni klient. DOCENT KAMYK, informowała przypinka przy jego garniturze. Klient wyglądał bardzo zamożnie, na takiego, który może sobie pozwolić nawet na trzy albo cztery literki. Docent podszedł do lady i obrzucił Zosię wyzywającym spojrzeniem.
- Dzień dobry - klient miał oschły głos.
- D-dzień d-dobry - wyjąkała Zosia.
- Usłyszałem, że można tu kupić literki. Czy to prawda? - Zosia pokiwała głową - Dobrze. W takim razie poproszę jeden alfabet.
Zosia zamarła. Klient który kupował trzy literki był bogaty, ale cały alfabet..? To się po prostu nie zdarzało!
- Na co czekasz? - Na te słowa Zosia rzuciła się na zaplecze, szykować literki. Była po całym dniu pracy w sklepie, a nie miała wszystkich literek. Zaczęła wykuwać nowe literki.
Zosia jeszcze nigdy się tak nie zmęczyła. Pracowała jak tylko umiała, a robiło się coraz później. Była już dwudziesta, kiedy Zosia skończyła robić literkę Z, a przecież musiała dzisiaj kupić sobie jeszcze zupę! Przybiła wszystkie literki do deseczki i zmordowana, podała ją zniecierpliwionemu klientowi. Ten popatrzył na Zosię krytycznie i popatrzył na otrzymany alfabet.
- Ale przecież tu nie ma literki O!
Zosia prawie wyrwała deseczkę z alfabetem z rąk docenta Kamyka. Popatrzyła na nią długo, ze strachem. Rzeczywiście. Nie było literki O. Zamiast niej, pomiędzy literkami N i P widniała tylko pusta przestrzeń.

ZOSIA ONIEMIAŁA.

Zobacz cały dowcip

Rozmowa telefoniczna dwóch kolegów stolarzy:
- Cześć, co robisz?
- Krzesło dla teściowej.
- A dużo Ci jeszcze zostało do zrobienia? Może na flaszkę wpadniesz?
- Ok. Nie ma problemu. Podłączę tylko przewody i jestem...

Zobacz cały dowcip

Auto przejechało kurę. Kierowca zatrzymuje się aby zapytać nadchodzącego Jasia:
- Jasiu to wasza kura?
- Nie, takich płaskich nie mamy.

Zobacz cały dowcip