Spotkali się Włoch, Holender i Amerykanin w barze. Popijając piwo, zaczęli gadać o swoich synach:
- Chciałem, aby mój syn ożenił się piękną, białą kobietą, a on poślubił Murzynkę! - opowiada wściekły Amerykanin.
- A ja - mówi Włoch - chciałem żeby mój poślubił piękną i religijną kobietę, a wyszedł za ateistkę.
- Chłopaki - przerywa im Holender - a co ja mam powiedzieć? Chciałem, by poślubił kobietę, a on...
Żona pyta męża:
- Widziałeś kiedyś pogięty banknot 100 PLN?
Mąż na to znudzonym głosem:
- Nie.
- To popatrz... - mówi żona, po czym wyciąga banknot z kieszeni i gniecie go.
Po chwili znowu pyta męża:
- A widziałeś kiedyś pogięty banknot 200 PLN?
Mąż odpowiada głosem zdradzającym lekkie zainteresowanie:
- Nie, nie widziałem.
- To popatrz... - mówi żona, po czym wyciąga drugi banknot z kieszeni i gniecie go.
Mija dłuższa chwila, po czym żona pyta:
- A widziałeś kiedyś pogięte 100.000 PLN?
Mąż podekscytowanym głosem odpowiada:
- Nie widziałem!
- To idź i sobie zobacz. Stoi w garażu.
Rozmowa w szpitalu:
- Naprawdę będzie mnie operował student? A jak mu się nie uda?
- To, niestety, nie zda...
Pewnego dnia nauczycielka pyta w szkole dzieci, co chciałyby dostać, by spełniło to ich marzenia. Zgłosiła się Kasia:
- Ja chciałabym mieć złoto, bo złoto jest warte dużo i mogłabym za niego sobie kupić Porsche!
Na to Kaziu:
- A ja platynę, bo jest warta jeszcze więcej i mógłbym sobie za nią kupić Ferrari!
Na to wyrwał się Jasiu:
- Proszę pani, ja to chciałbym mieć dużo silikonu! Moja siostra ma raptem dwa takie worki silikonu! Gdyby pani widziała, jakie luksusowe bryki parkują pod naszym domem!
Do apteki wchodzi blondynka i rozgląda się niepewnie. W końcu pyta aptekarza:
- Czy są testy ciążowe?
- Tak, są.
- A trudne maja pytania?
Wchodzi do lokalu facet z koszykiem, siada za barem i zamawia:
- Poproszę dwie setki - jedna normalnie, druga - w naparstek.
Kelner trochę się zdziwił, ale nalał. Na to gość wyciąga z koszyka faceta wzrostu ok. pół metra. Posadził go obok siebie na ladzie, golnęli sobie i facet mówi:
- Jeszcze po jednym.
Kelner znowu nalał, wypili, nie wytrzymał i pyta:
- Przepraszam, że tak pytam, ale co się temu panu stało, że jest pan taki mały?
- Byliśmy w Afryce - odpowiada gość - i w takiej jednej wiosce powiedział do faceta, jak to było Wacek? Aha, że jest dupa nie czarownik.
Co łączy Bolesława Chrobrego i pokój syna?
I tu syn Mieszka, i tu syn mieszka.
Komentarze
Odśwież16 czerwca 2018, 13:04
no własnie a on coooo?
Odpisz
21 grudnia 2017, 13:56
:P
Odpisz
15 maja 2017, 15:59
on poślubił swojego... swoją parówkę... XD
Odpisz
29 kwietnia 2017, 21:23
Odpisz
29 kwietnia 2017, 20:08
A on co? Chyba w połowie kawał się przerwał.
Odpisz
29 kwietnia 2017, 21:01
Chodzi o to, że masz się domyślić, że jego syn jest gejem
Odpisz
30 kwietnia 2017, 00:39
Twije bajty nie są zabawane.
Odpisz
4 maja 2017, 21:35
@mruwka1234: A co jeśli jego syn ożenił się z poduszką-waifu jak np. w Japoni? Hmm? >:C
Odpisz
4 maja 2017, 23:43
@sylveonka: Jeśli by tak było to byłby japończyk, a nie holender
Odpisz
5 maja 2017, 08:01
@Namelessx: A skąd wiesz, że jego syn się tam nie przeprowadził? :I
Odpisz
5 maja 2017, 08:21
@sylveonka: Uh... ymm..
No nie wiem no v.v
Nie bij :c
Odpisz
5 maja 2017, 08:23
@Namelessx: Nie będę :V
Odpisz