Rozmowa kelnera z klientem:
- Poproszę befsztyk.
- Nie ma.
- Poproszę kotlet schabowy.
- Nie ma.
- To może jajecznicę.
- Nie ma.
- W takim razie poproszę mój płaszcz!
Kelner spogląda na wieszak i mówi:
- Przykro mi, ale też, już nie ma.
Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej. Rozmawiają o tym, kogo najbardziej lubią operować.
- Ja to bardzo lubię operować księgowych. Wszystko w środku jest ponumerowane.
- Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze. Wszystko mają ułożone w porządku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.
- Ja to lubię informatyków. Wszystkie narządy oznaczone są odpowiednimi kolorami.
- A ja uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy. Nie mają serca, nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a głowę i dupę można bez problemów zamienić miejscami…
W Barcelonie połowa mieszkańców wywiesza flagi katalońskie i pali hiszpańskie, druga zaś połowa wywiesza hiszpańskie i pali katalońskie. I tylko dwóch imigrantów z Odessy, Abramek i Icuś, padając z nóg od rana do nocy szyją i sprzedają te flagi.
Jak zwykle, po ślubie kończy się sielanka, a zaczynają się problemy. Pewnego dnia przychodzi mąż z pracy, a kran w domu cieknie. Żona pyta:
- Może byś naprawił kran?
Mąż mówi:
- A co ja, hydraulik?
Na drugi dzień ogródek jest nie skopany. Żona znowu się pyta:
- Może byś skopał ogródek?
- A co ja, ogrodnik?
Na trzeci dzień mąż przychodzi i krany nie ciekną i ogródek jest skopany. Mąż się pyta żony:
- Kto wszystko zrobił?
A żona:
- Sąsiad powiedział, że zrobi to wszystko za ciebie, jeśli upiekę mu jakieś pyszne ciasto, albo się z nim prześpię.
- No i co mu upiekłaś?
A żona:
- A co ja, cukiernik?
*Kobieta dzwoni do mechanika*
- Dzień dobry. Chciałam się umówić na przegląd auta.
- Dobrze, ale jaki to samochód?
- Mój.
- A marka?
- A Marek ma swoje.
Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i się pyta:
- Czemu pani ma wełnianą czapkę, a nie kask?
- Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment. Z dwunastego piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała.
Do apteki wchodzi blondynka i rozgląda się niepewnie. W końcu pyta aptekarza:
- Czy są testy ciążowe?
- Tak, są.
- A trudne maja pytania?
Komentarze
Odśwież6 października 2016, 21:36
Co to za magiczna piosenka!?
Odpisz
26 sierpnia 2016, 11:02
zaje**li mi składaka
Odpisz
27 sierpnia 2016, 00:09
@BOSS111: teraz biegne na bosaka
Odpisz
6 października 2016, 21:35
@xxxPaterrix03xxx: Pójdę boso!
Odpisz
25 września 2016, 22:33
-Gdzie są drzwi? Wychodzę!
-Drzwi? Nie ma.
Odpisz
27 sierpnia 2016, 08:51
świetny dowcip haha
Odpisz
26 sierpnia 2016, 16:55
Odpisz
25 sierpnia 2016, 18:08
Zaje**li żule mi...
Odpisz
25 sierpnia 2016, 22:38
@Nerekii: Końcówkę od konewki...
Odpisz
26 sierpnia 2016, 12:35
@Nerekii: Jedno co pamiętam to ten wąs, wąs, wąs, wąs, wąs, wąs, wąs....
Odpisz
26 sierpnia 2016, 13:25
@Ashley12c: Spi**dalają c**je te...
Odpisz
26 sierpnia 2016, 14:04
@Malki25337: Końcówke odzyskać chce!
Odpisz
26 sierpnia 2016, 14:45
@Ashley12c: Nie znam tekstu nannana
Odpisz
26 sierpnia 2016, 14:48
@Ashley12c: A oni już se jadą gdzieś swym volvo, volvo, volvo, vol...
Odpisz
25 sierpnia 2016, 09:19
Zaje**li...
Odpisz
25 sierpnia 2016, 13:39
@Absurdity: Rumuny
Odpisz