Do wybrzeża Afryki przypłynęła rosyjska łódź podwodna.
Właz się otworzył i ze środka wynurzył się marynarz z liną.
Patrzy po tym wybrzeżu i dostrzega, że na plaży stoi murzyn i go obserwuje.
Ruski niewiele myśląc, rzuca do niego linę i krzyczy.
- Ej dzierżyj linu! - murzyn nic.
- No dzierżyj linu - murzyn dalej zero reakcji.
Ruski się podrapał po głowie i zaczyna inaczej.
- Gawarisz ty pa ruski?
- (cisza)
- Sprechen sie deutsch?
- (cisza)
- Parlez-vous français?
- (cisza)
Ruski zły, ale jeszcze jedną próbę podejmuje.
- Do you speak English?
- Yes I do! - wykrzykuje murzyn ucieszony.
- No to dzierzyj linu!
Jedzie ksiądz przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu, tuż przed drzwiami komendy policji leży rozjechany pies. Ksiądz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komendę i mówi:
- Panowie chciałem zwrócić uwagę, że przed waszymi drzwiami leży rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony!
Na to gliniarz głupio się zaśmiał i mówi:
- Ja myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów.
Ksiądz na to też z ironicznym uśmiechem:
- Przyszedłem zawiadomić najbliższą rodzinę.
Po czym poznać że jesteś już stary?
Auta z twojego rocznika zamiast tanieć, drożeją.
Kola postanowił spłatać figla swemu bratu Siergiejowi i pomalował krzesło. Sierioża przychodzi i od progu mówi:
- Kola, ja...
- Siadaj wpierw!
- Ale Kola, chciałem ci powiedzieć...
- Siadaj, nie krępuj się!
Sierioża usiadł, Kola chichocze, a Siergiej mówi:
- Kola, nie miałem nic czystego i dziś założyłem twoje dżinsy.
Sprawa rozwodowa, mąż i żona mają po dziewięćdziesiąt pięć lat. Sędzia pyta:
- Dlaczego zdecydowali się państwo na rozwód w tym wieku?
- Czekaliśmy, aż dzieci pomrą.
Wchodzi do lokalu facet z koszykiem, siada za barem i zamawia:
- Poproszę dwie setki - jedna normalnie, druga - w naparstek.
Kelner trochę się zdziwił, ale nalał. Na to gość wyciąga z koszyka faceta wzrostu ok. pół metra. Posadził go obok siebie na ladzie, golnęli sobie i facet mówi:
- Jeszcze po jednym.
Kelner znowu nalał, wypili, nie wytrzymał i pyta:
- Przepraszam, że tak pytam, ale co się temu panu stało, że jest pan taki mały?
- Byliśmy w Afryce - odpowiada gość - i w takiej jednej wiosce powiedział do faceta, jak to było Wacek? Aha, że jest dupa nie czarownik.
Do apteki wchodzi blondynka i rozgląda się niepewnie. W końcu pyta aptekarza:
- Czy są testy ciążowe?
- Tak, są.
- A trudne maja pytania?
Komentarze
Odśwież19 marca 2018, 16:27
Rosjanie na serwerach...
Odpisz
28 marca 2017, 07:48
lol, fragment po niemiecku jest źle :P
Odpisz
13 maja 2017, 18:19
@kubakk12: Zależy, czy chodziło mu o "Mówi pan po Niemiecku?", czy "Mówisz po Niemiecku?"
Odpisz
13 maja 2017, 21:53
@DeMajkel: ta. ale jak krzyczy na murzyna dzierżyj linu, to zwroty grzecznościowe po szwabskim nie mają sensu
Odpisz
29 maja 2017, 16:51
@kubakk12: Może inaczej nie zna?
Odpisz
28 lipca 2016, 13:40
Rosja - i wszystko jasne.
Odpisz
2 sierpnia 2016, 16:38
@CukiereczeQ: fajny avek
Odpisz
2 sierpnia 2016, 16:45
@daglasio: Nawzajem ;-;
Odpisz
2 sierpnia 2016, 16:53
@CukiereczeQ: Takie bardziej wybrzeże Afryki, ale Rosjanin jak najbardziej z Rosji.
|\\\______////|
Odpisz
31 lipca 2016, 02:30
Debilee, nie łódź a okręt podwodny -_-
Odpisz
Edytowano - 2 sierpnia 2016, 11:03
@Komandor_Brytania: nie okręt podwodny, tylko titanic.
Odpisz
30 stycznia 2018, 14:14
@TheMJawesome: Jak sie nazywa rosyjki Titanic!?
Odpisz