Dziś powiedziałem swojemu...

Dziś powiedziałem swojemu synowi, że jest adoptowany.
- Synu, chciałem ci powiedzieć, że zostałeś adoptowany.
- Co? Jaja sobie robisz? Serio?
- Serio. Ubieraj się, bo przyjeżdżają po ciebie za godzinę.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Sebzer

15 maja 2016, 21:33

Jeśli boisz sie komentarzy z rakiem nie czytaj nic poniżej mojego.

Avatar mamszczurke

28 czerwca 2016, 10:32

@Sebzer: Żałuję że cię nie posłuchałem

Avatar
Konto usunięte

19 lutego 2018, 12:59

@Sebzer: ja też

Avatar Fandy

22 stycznia 2016, 14:57

Oddał swojego syna do adopcji i mówi że będą po niego za godzine.

Avatar KrolZiemniokow

18 kwietnia 2016, 14:10

@Fandy: you don't say?

Avatar KochanePieski225

6 stycznia 2016, 20:14

@ozzi1015: ojciec mowi synowi ze jest adoptowany i ze przyjada za godzine po niego.

Avatar hiacyntajanek

1 grudnia 2015, 20:51

niezłe tak niezłe

Avatar Alea_a

22 listopada 2015, 20:47

Gdy czytałam 2 raz połapałam się

Avatar hiacyntajanek

1 grudnia 2015, 20:50

@Alea_a:
ja też

Avatar kros327

21 listopada 2015, 11:43

dobre

Avatar klaudiax

20 listopada 2015, 14:15

nie odawaj zwojego syna

Avatar bum564

16 listopada 2015, 11:30

niezłe

Avatar diegopl

17 listopada 2015, 20:36

@bum564: nie.

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Kobieta w sklepie spożywczym podchodzi do kasy i wykłada z koszyka: małą wytłoczkę jajek, sok pomarańczowy, główkę kapusty, słoik kawy i wędlinę. Rozpakowuje tak te rzeczy, kiedy z ciekawością zaczyna jej się przyglądać pijak. Patrzy tak i mówi:
- Pani to musi nie mieć faceta.
Kobieta trochę zszokowana taką uwagą od nieznajomego, ale jednocześnie zaintrygowana intuicją czy dedukcją. Popatrzyła na wszystkie rzeczy które kupiła, ale żadna z nich nie wydawała jej się zbyt wyjątkowa czy sugerująca stan cywilny. Zaciekawiona powiedziała więc:
- Wie pan co, ma pan rację, ale skąd do cholery pan wiedział?
- A, bo brzydka pani jak noc.

Zobacz cały dowcip

Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka.
Nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa.
Mówi do dziadka:
- Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem!
- Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu...
- Kurczę, dziadku - przerywa Jasio - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu!
- A jak myślisz bałwanie, na czym ten tygrys się ślizgał?

Zobacz cały dowcip

Dwaj koledzy spotykają się w barze.
- Cześć! Zdałeś w końcu prawo jazdy?
- Eee... Słabo. Nawet nie zaczęliśmy i już nie zdałem.
- Co? Ale jak to? Mów, co się stało!
- No to było tak... Wsiadłem do samochodu, a instruktor mówi "Nie zdał pan". Pytam "Dlaczego?", a on "Bo usiadłeś na tylnym siedzeniu".

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

- Jasiu, jaka jest twoja ulubiona lekcja?
- Odwołana!

Zobacz cały dowcip

W hurtowni drewna:
- To bardzo duże zamówienie panie Noe, jak pan zamierza je opłacić?
- Proszę się nie martwić, szef zapłaci przelewem.

Zobacz cały dowcip

- Europosłowie chcą. by niedługo wszystkie auta Polaków były elektryczne.
- Polacy chcą by niedługo wszystkie krzesła europosłów były elektryczne.

Zobacz cały dowcip