Na przystanku siedzą dwaj mężczyźni. Nagle podjeżdża samochodem obcokrajowiec. I pyta się o coś po angielsku, po niemiecku, francusku i hiszpańsku. Jeden mężczyzna do drugiego:
- Marek, trzeba było się uczyć języków obcych to byś się dogadał.
- No i po co. On zna 4 języki i co? Dogadał się?
- Mosze, dlaczego nie dbasz o siebie? Teraz nie jesteś tak dobrze ubrany, jak wówczas, gdy nie byliśmy jeszcze małżeństwem.
- Sata, jak możesz nie pamiętać?! Dokładnie w tej koszuli byłem na naszej pierwszej randce!
- Jakie są pańskie główne słabości?
- Daję semantycznie poprawne, ale nie mające praktycznego zastosowania odpowiedzi.
- Czy może pan podać jakiś przykład?
- Tak, mogę.
Między mną, a żoną nadal można wyczuć chemię. Same kwasy, na dodatek bez zasad.
*Kobieta dzwoni do mechanika*
- Dzień dobry. Chciałam się umówić na przegląd auta.
- Dobrze, ale jaki to samochód?
- Mój.
- A marka?
- A Marek ma swoje.
Rozmawia urzędniczka z urzędnikiem:
(biurwa z biurwem)
- Ja zaczynam pracować dopiero po trzeciej kawie.
- A ile ich dziennie pijesz?
- Dwie.
U mechanika:
- Będzie Pani potrzebowała nową skrzynię biegów.
- A co to skrzynia biegów?
- I to nie jedną...
Komentarze
Odśwież2 stycznia 2016, 21:19
słabe
Odpisz
24 stycznia 2016, 19:01
@mielonkapl: Tak samo jak twoje komentarze!
Odpisz
3 stycznia 2016, 21:52
YYYYYYYYYY
Odpisz
2 stycznia 2016, 17:31
Było sie uczyć polskiego obcokrajowcu!!!!
Odpisz
27 grudnia 2015, 15:29
😁😃😆😀😉☺😊
Odpisz
26 grudnia 2015, 16:33
Znam inną, lepszą wersję tego dowcipu: Siedzi baca, wypasa owce i rozmawia z polskim turystą. Nagle przychodzi turysta anglik i pyta się się po angielsku, gdzie jest schronisko. Widząc, że baca nic nie rozumie, pyta po hiszpańsku, jednak dalej bez skutku. Próbuje więc jeszcze po niemiecku, francusku i włosku, lecz na nic się to zdało, więc sobie poszedł. Na co polski turysta do bacy:
-Widzisz baco jak to dobrze znać języki obce?
-Ta gdzie! Ten znał 5 i też się nie dogadał.
Odpisz