Dyrektor szpitala wzywa lekarza do gabinetu:
- Jesteś zwolniony! - oznajmia wzburzony ordynator.
- Ale za co?
- Opowiadasz dzieciom durnowate rymowanki! Na przykład "Idzie rak, nieborak"
- Co w tym durnego? Panie w przedszkolu tak robią!
- W przedszkolu, a nie k***a na onkologii!
Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnóstwo zwierząt: niedźwiedzie, lisy, wilki, jeże itp. Przez kolejkę przepycha się zając. Rozpycha inne zwierzęta łokciami, wreszcie jest na początku kolejki! W tym momencie łapie go niedźwiedź i mówi:
- "Ty zając, gdzie się wpychasz?! Na koniec!"
I mach! rzuca go na koniec kolejki. Zając znowu się przepycha, ale znowu łapie go niedźwiedź i odrzuca na koniec. Zając powtarza swój wyczyn jeszcze kilka razy, ale za każdym razem niedźwiedź wyrzuca go na koniec. Wreszcie obolały Zając otrzepuje się z kurzu i mówi do siebie:
- "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!"
- Co mówi świnia kiedy goni ją zły pies?
- Nie dla psa kiełbasa!
- Tato - pyta się synek - dlaczego cukierki są zawijane w takie szeleszczące papierki?
- Abyśmy my mogli słuchać jak się mamusia odchudza.
Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.
Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:
- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- No, zbudowałem budę dla psa.
- No to nie jest źle…
- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę…
- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.
Twórca kałasznikowa idzie do nieba. Zagaduje go Bóg:
- Czy zrobiłeś kiedyś coś złego?
- Broń boże!
Komentarze
Odśwież26 lutego 2016, 16:06
Kolejny kawał którego animacje zrobił JM animacje (zobaczcie sobie na YT)
Odpisz
30 września 2016, 20:38
też oglądałem JM polecam. ;-)
Odpisz
25 listopada 2015, 08:28
Co to onkologia?!!
Odpisz
26 listopada 2015, 15:24
@Alea_a: sprawdź na wikipedii bo tak dostajesz strzałki w dół
Odpisz
1 kwietnia 2016, 00:10
@Alea_a: Tomyśl siem
Odpisz
11 maja 2016, 17:22
tomyślałem
Odpisz
11 listopada 2015, 22:21
Jaki debill.....
Odpisz
9 listopada 2015, 16:41
XD nie umiem zrozumieć co to onkologia
Odpisz
17 listopada 2015, 18:02
@HamsterBedrock: to chyba coś z nowotworem
Odpisz
18 listopada 2015, 00:31
a nie znam sie na medycynie zupełnie więc nie strzelajcie strzałek w dół. Sorki że akurat do ciebie odpowiedź ale inaczej nieumiem
Odpisz
27 października 2015, 22:40
Pamiętam to jak dziś, zgodziłem się na kolanoskopie bo mnie coś ostatnio stawy bolały a tu taka heca że to nie o kolana chodziło. Uciekłem.
Odpisz