- Czy w pana rodzinie zdarzały...

- Czy w pana rodzinie zdarzały się przypadki kazirodztwa?
- Tak.
- Wiele?
- Nie, mogę je policzyć na palcach jednej ręki.
- A dokładniej?
- Siedem.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar
Konto usunięte

20 czerwca 2015, 23:17

Dopiero po dłuższej chwili zrozumiałem xD

Avatar mrofpower

21 czerwca 2015, 14:22

a o co chodzi bo nie rozumiem

Avatar
Konto usunięte

21 czerwca 2015, 18:08

@mrofpower: Pewnie o to, że dzieci ze związków kazirodczych mają bardzo często różne deformację i ogólnie rzadko kiedy rodzą się zdrowe.

Avatar diegopl

1 lipca 2015, 23:22

Niestety, smutne to

Avatar Prooamix

17 lipca 2015, 23:24

@diegopl: A co siostra ci się podoba? XD

Avatar Piotro165

29 kwietnia 2017, 11:00

@Prooamix: może mama

Avatar Smerfetka14017

24 czerwca 2015, 18:49

Spoko...

Avatar HamsterBedrock

27 czerwca 2015, 21:59

@Smerfetka14017: ale mutant jego rodzeństwo ma po dwie dupy i cztery głowy

Avatar HamsterBedrock

26 lipca 2015, 04:40

@HamsterBedrock: czego ku*wa strzałka w dół?

Avatar ZeeKo

11 lutego 2017, 09:58

@HamsterBedrock: Życie.

Avatar CichyMorderca

16 lipca 2015, 13:06

Pierwsze co pomyślałam

Joffrey

Avatar kikocia3

20 września 2015, 21:37

@CichyMorderca: ja też

Avatar diegopl

1 lipca 2015, 23:21

hahhaha

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Pani przedszkolanka pomaga małemu Jasiowi założyć wysokie, zimowe botki. Szarpią się, męczą, ciągną...
Jest! Weszły! Spoceni siedzą na podłodze a Jasio mówi:
- Ale założyliśmy buciki odwrotnie...
Pani patrzy: faktycznie, lewy na prawy. No to je ściągają, mordują się, sapią...
Ufff, zeszły.
Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść...
Ufff, weszły.
Pani siedzi, dyszy a Jasio mówi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani ugryzła się w język, znów się szarpią z butami...
Zeszły.
Na to Jasio:
- To buciki mojego brata, i mama kazała mi je nosić...
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż się przestaną trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty. Tarmoszą się, wciągają, silą się...
Weszły.
- No dobrze - mówi pani - a gdzie są twoje rękawiczki?
- Schowałem w bucikach żeby nie zgubić!

Zobacz cały dowcip

Ogłoszono w PRL-u konkurs pod tytułem "Lenin w Poroninie". Napłynęło mnóstwo prac, jedna była szczególnie oryginalna. Przedstawiała naga parę w łóżku.
- Kto to jest? - pyta na przesłuchaniu oficer SB.
- Dzierżyński i Krupska - odpowiada malarz. Krupska była żoną Lenina, a Dzierżyński był jednym z jego najbliższych współpracowników.
- A gdzie Lenin?
- Jak to gdzie? W Poroninie...

Zobacz cały dowcip

W maju 2006 do Polski przyleciał Benedykt XVI. Na miejsce spotkania papieża z wiernymi wybrany został Grunwald - tradycyjne miejsce spotkań Polaków i niemieckiego duchowieństwa.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Widziałem dwóch walczących niewidomych. Krzyknąłem:
- Stawiam stówę na tego z nożem!
Rozbiegli się.

Zobacz cały dowcip

- Słyszałem, że się ożeniłeś.
- Tak jakoś wyszło.
- Powidz, do kogo jest podobna Twoja żona?
- Wszyscy mówią że do Matki Boskiej.
- Serio? Pokaż jej zdjęcie.
- Patrz.
- O Matko Boska!!!

Zobacz cały dowcip

Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i się pyta:
- Czemu pani ma wełnianą czapkę, a nie kask?
- Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment. Z dwunastego piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała.

Zobacz cały dowcip