- Dziewczynki! Ubierajcie się!
- Mamo... A dziś jest halołyyn...
- Ubieraj się...
- Ale mamo, pójdziemy na halołyyn?
- Nie pójdziemy na żadne halołyn!
- Ale mamo... Dlaczego?
- Bo... Bo to nie jest polskie święto! Ubierajcie się szybciej! Emma! Dżesika! Idziemy do domu!
Jest tylko 10 typów ludzi na świecie: Ci który rozumieją system dwójkowy i Ci którzy go nie rozumieją.
Przychodzi Buzek do Kwaśniewskiego. Siadają przy stole. Prezydent patrzy na niego ... - marne to, oczka podkrążone, rączki mu chodzą. Kwachu pyta:
- Panie premierze, wygląda pan nie najlepiej, co się stało?
Buzek na to mówi:
- Kurcze Olek dajmy spokój tym konwenansom. Powiedz mi, do cholery, jak ty to robisz?! Otaczasz się samymi fachowcami, ekspertami pod każdym względem, masz kogo do telewizji posłać do każdego programu, twoja kancelaria pełna jest dobrych doradców, prawników, ludzi od mediów, nawet żona ci pomaga i wyciągnie cię z największej opresji itd...., A ja: cały mój gabinet to banda kretynów, moi doradcy to infantylne gnojki, mój sekretariat wypełniają troglodyci. No powiedz, jak ja mam mieć dobre notowania pracując z takim motłochem, no jak!! Olek proszę cię, powiedz mi, jak ty sprawdzasz swoje otoczenie i doradców, żeby się dowiedzieć,
którzy się nadają, a którzy nie??!
(kończył już chlipać Kwachowi w rękaw).
Olek popatrzył i zamyślił się, po kilku sekundach milczenia mówi:
- Dobra, panie profesorze, powiem to panu, bo szkoda mi się pana zrobiło. Po prostu przeprowadzam mały test.
- Test? Jaki test?- pyta Buzek.
- A zaraz go panu zademonstruje.
- RYYYYSIEK !!!!! wola Kwachu.
Po chwili do gabinetu wbiega sapiąc i dysząc Kalisz.
- Słuchaj no Rysiu powiedz swemu prezydentowi taka rzecz: kto to jest jest synem twojej matki ale nie jest twoim bratem?
Kalisz przymrużył oczka i po 4 sekundach mówi:
- To proste, to muszę być ja!
- Dobrze, Rysiu, możesz odejść.
Drzwi się zamknęły.
- Widzi pan profesor, sprawdzam w ten sposób każdego z mojego otoczenia. Jak źle odpowie to won!
- Doskonale!- ucieszył się Buzek - Muszę to wypróbować.
Następnego dnia przechadza się Buzek w kuluarach sejmowych i myśli, kogo by tu przydybać i wypróbować. Nagle patrzy, a tu Handke próbuje uciec do sali kolumnowej udając, że nie widzi swojego szefa. Buzek szybkim susem dopadł balustrady i wola go. Chcąc nie chcąc minister edukacji poczłapał do Buzka.
- Mirek powiedz mi, kto to jest - jest synem twojej matki, ale nie jest twoim bratem?
Handke zbaraniał. Po chwili:
- Ależ panie premierze, nie mogę tak od razu udzielić odpowiedzi, to może być bardzo pochopne, musze mieć więcej czasu, myślę, że do jutra mógłbym postarać się żebrać odpowiednie dane i udzielić przynajmniej wstępnej odpowiedzi...
Buzek się skrzywił.
- Dobra, Mirek, do jutra masz czas.
Handke w te pędy pognał do ministerstwa, powołał sztab kryzysowy, zamówił ekspertyzy, analizy. Za pieniądze z rezerwy MEN-u została utworzona specjalna komórka do uporania się z problemem. Siedzą, myślą i nic. Nikomu nic do głowy nie przychodzi. Siedzieli tak aż do rana. W końcu Handke myśli:
- Kurcze, zadzwonię do Balcerowicza- mówią, że to podobno niegłupi facet, może on cos pomoże. Jak pomyślał tak zrobił.
Odbiera zaspany Balcerowicz.
- Panie premierze, mam do pana takie małe pytanie: kto to jest synem twojej matki, ale nie jest twoim bratem?
- Oczywiście, że to jestem ja!!!- wrzasnął Balcerowicz i trzasnął słuchawką. Uradowany Handke biegnie do URM-u, wpada do kancelarii premiera drąc się wniebogłosy:
- Wiem! Wiem!
Z gabinetu wychodzi Buzek.
- No słucham, Mirek, słucham?
- To jest oczywiście Leszek Balcerowicz!
Buzkowi zwęziły się oczy, cały posiniał i wrzasnął.
- WON!!! WON!!! Won stąd ciemna maso!!! To jest Rysiek Kalisz!!!
Angela Merkel umiera, trafia do piekła. Staje z walizami u wrót piekła, płacze. Wychodzi diabeł, patrzy na nią zdziwiony, sprawdza na liście...
- Zaszła pomyłka, ty masz trafić do raju!
Merkel radosna jak skowronek, zapomniawszy o wszystkim, w tym o walizkach, biegnie w podskokach do raju. Diabeł przy bramie kręci z niesmakiem głową i przywołuje dwa diablątka, żeby odniosły Merklowe walizki do raju. Ale diablątka swawolne, zanim z walizkami trafiły pod bramę raju, było już po godzinach przyjęć. Co robić - muszą się z tobołami na mur wspinać.
W tym czasie w raju dwa anioły patrolujące mur zauważają diablęta. Jeden mówi do drugiego:
- Patrz, Merklowa dopiero godzinę u nas, a już uchodźcy próbują się dostać!
Na stacji kolejowej facet kupuje bilet:
- Poproszę bilet.
- Ale dokąd? - pyta kasjerka.
- A co to panią obchodzi.
- Ale ja muszę wiedzieć dokąd pan jedzie.
- Dobrze. Powiem pani - jadę do szwagra na imieniny.
Mąż dzwoni do żony i od razu zadaje pytanie:
- Kochanie, z czym była dzisiejsza zupa?
- Z sekretnym składnikiem - Odpowiada żona.
- To go wyjaw, bo lekarze nie wiedzą, co robić...
Przed wejściem do nieba czeka trzech najwybitniejszych teologów XX wieku:
Rahner, Balthasar i Ratzinger.
Każdy z nich musi odbyć rozmowę
ze św. PAWŁEM
(uznawanym przecież za twórcę chrześcijańskiej teologii),
żeby wytłumaczyć się z tego,
co na ziemi NAPISAŁ o Bogu.
Pierwszy wchodzi Rahner,
wraca po godzinie i
- jeszcze roztrzęsiony - mówi, że...
ledwo się wybronił...
Jako drugi wchodzi Balthasar...
wraca po dwóch godzinach
i oddychając z wielką ulgą, stwierdza,
że wziął św. Pawła na litość...
W końcu wchodzi Joseph Ratzinger...
Po trzech godzinach wychodzi...
zlany potem... św. PAWEŁ
i mówi do pozostałych:
"Chłopaki,
muszę ten List do Rzymian cały poprawić"!
Komentarze
Odśwież15 stycznia 2022, 15:55
Pomysł dobry, ale wykonanie słabe. Gdzie to wszystko się dzieje? W USA? W Polsce? W domu tych ludzi?
Odpisz
4 marca 2015, 17:04
Brawa dla matki roku!
*klask klask klask klask*
Odpisz
18 lipca 2015, 12:17
to tylko dowcip kretynie-_-
Odpisz
18 lipca 2015, 18:37
@VirtusPro_Milosz698: A to tylko komentarz. .-.
Odpisz
19 lipca 2015, 16:39
tak ale ty opisujesz tym komentarzem tak jak by to bylo na prawde a dowcip jest wymyslony
Odpisz
23 maja 2018, 16:02
@VirtusPro_Milosz698: jesteś tego pewien? to mogło się zdażyć
Odpisz
28 marca 2015, 12:39
Może najpierw naucz się pisać "Hallowen" drogie dziecko.
Odpisz
31 marca 2015, 16:42
@wiktoria01920: Drogie dziecko to niech wpierw pomyśli i skończy grać w te chore "Muvistarplanet".
Odpisz
10 kwietnia 2015, 19:22
@Sirak: Ty masz swoje życie ja mam swoje! Nie każdy lubi MSP ,ale ludzie bez przesady! Ogar ._.
Odpisz
20 kwietnia 2015, 22:50
@wiktoria01920: Drogie dziecko, to było specjalnie napisane w ten sposób .-.
PS Ty też napisałaś źle
* Halloween
Odpisz
23 marca 2015, 21:02
Meeega
Odpisz
12 marca 2015, 13:22
orto helloween i imona z dużej Emma i nie dżesika tylko jessica wiem bo moja kuzynka się tak nazywa
Odpisz
22 marca 2015, 12:48
@karina882: Halloween, debilu.
Odpisz
22 kwietnia 2015, 14:20
@karina882: Wooow twoja kuzynka nazywa sie Jessica... Ty kurcze wiesz dzieki ze nam powiedzialas ;o ja nie wiedziałam o tym :))
Odpisz
3 czerwca 2015, 18:57
@karina882: Jeśli twoja kuzynka ma na imię Drześika to tylko pokazuje jak masz zje**ną rodzinę.
Odpisz
6 marca 2015, 16:48
Powinno się pisać HELLoween xd
Odpisz
25 grudnia 2018, 10:32
@misko02: nie, halloween
Odpisz
25 grudnia 2018, 12:17
@wilmaibetty: ehhhh
Po pierwsze kto jeszcze wchodzi w dowcipy
Po drugie minęły 3 lata, prawie 4
po trzecie, chodziło o żart że halloween jest uznawane za święto diabła, a hellowen ma w sobie "hell" czyli piekło
Odpisz
25 grudnia 2018, 12:58
@misko02: po pierwsze ja wolę dowcipy od memów, po drugie co z tego, że minęły trzy lata, po trzecie nie skumałam wcześniej
Odpisz
5 marca 2015, 23:11
Na ,,halołyn" nie chce iść bo to nie polskie św a imiona dzieci super polskie xD
Odpisz
4 marca 2015, 21:36
Chyba inaczej piszemy ,,halołyn''.
Odpisz
5 marca 2015, 19:42
@milnow: To specjalnie jest tak napisane.
Odpisz
12 marca 2015, 19:48
@Kubox123456: Aha to ja nie zrozumiałem.
Odpisz
Edytowano - 14 kwietnia 2015, 10:27
@milnow: fajne xd *.*
Odpisz
20 kwietnia 2015, 21:21
@Klaudiaq: Noo...
Odpisz
4 marca 2015, 16:23
Heh, spox dowcip xD
Odpisz