Wchodzi Łotysz na swoją...

Wchodzi Łotysz na swoją ulubioną stronę z dowcipami i zajada zimnioki, ale nie ma strony i zimnioków, jest tylko halucynacja z niedożywienia i śmierć.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar JayJay

27 czerwca 2015, 11:53

te dowcipy o łotyszach są głuuuupieeeeee

Avatar diablo_piekla

9 marca 2015, 23:05

Nawet nie zauważyłem że można już komentować dowcipy co mogło się przydać już dawno temu, tak więc już objaśniam ten dowcip.
Zapewne oceniliście go słabo, bo uznaliście go za kolejny głupi dowcip o Łotyszu, wbrew pozorom ten dowcip nie jest o Łotyszu, Łotysz jest metaforą do nas jako użytkowników, którzy wchodzą na stronę i chcą poczytać dowcipy, strona to oczywiście jeja a zimnioki to nic innego jak dowcipy takie jak ten, dowcipy które są beznadziejne i nieśmieszne, dalej są elementy typowe dla tych dowcipów bo trzeba trzymać się wzoru.
Dowcip ten miał ukryte przesłanie które niewiele osób zrozumiało, z tego co pamiętam to dodałem objaśnienie w dowcipie ale jeja go usunęło, objaśnienie było potrzebne bo nie każdy musiał zrozumieć że to nie jest dowcip dla beki tak jak na przykład o policjantach.

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Cygan i Żyd trafiają do obozu. Roztrzęsiony Cygan pyta:
- Co z nami teraz będzie?
- Jak to co? - odpowiada Żyd - Zabiją nas.
- Uff, a myślałem, że każą nam pracować.

Zobacz cały dowcip

Jasiu pisze wypracowanie. W pewnym momencie pyta ojca:
- Tato, czy mógłbyś mi podpowiedzieć jakieś zdanie o katastrofie?
- W domu nie ma ani kropli wódki.

Zobacz cały dowcip

Jakie uczucia wywołują martwi ludzie?
Martwią

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Po parku przechadzają się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziś nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzą, facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego:
- Ty, zobacz, je jabłko, zaraz wyrzuci ogryzek, a my go cap!
Więc gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do gościa, obracającego w dłoniach ogryzek.
- Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem?
- Jak to co? Chciałem go zjeść.
- Jak to?
- No, tak. Nie wiecie, że kto je ogryzki ten mądrzeje?
- Niech obywatel udowodni!
- Ja wam mogę ten ogryzek tanio odsprzedać, a sami się przekonacie! Powiedzmy dwa złote.
- Ale na pewno zmądrzejemy?
- Sto procent.
- Dobra.
Złożyli się po złotówce i uradowani rzucili się na ogryzek. Po chwili jeden z nich skrobie się w głowę i mówi:
- Ej, za dwa złote to my mogli mieć ogryzków z kilograma jabłek!
- Ty, to działa!

Zobacz cały dowcip

Rozmawiają dwie sąsiadki:
- Wie pani, ten sąsiad z parteru to bardzo dobry człowiek. Cały swój dorobek przekazał sierocińcowi.
- A dużo tego było?
- Ośmioro dzieci!

Zobacz cały dowcip

- Panie doktorze, a to jest pewny zabieg?
- Proszę Pana robiliśmy to wiele razy, w końcu musi się udać!

Zobacz cały dowcip