Rozmawia 2 kolegów:
- Wczoraj przyszedł mi rachunek za prąd i gaz. Zrobiłem kalkulację: jeśli zimę spędzę na Majorce, wyjdzie mi taniej o 200 zł.
Przychodzi baba na badania, laborantka pobiera krew i mówi:
- A teraz poproszę o pojemnik z moczem.
Baba stawia butelkę na stoliku.
- Ależ to nie mocz tylko koniak!
- O rany, to co ja dałam lekarzowi w prezencie?!
Zięć zwraca się do teściowej:
- Mamusiu, wychodzę. Kupić coś?
- Mieszkanie sobie kup!
- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?
- Panie doktorze, mam depresję.
- Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.
- Ale ja beton mieszam.
Facet wchodzi na wagę i mocno wciąga brzuch. Rozbawiona żona tym widokiem pyta:
- Myślisz, że to Ci w czymś pomoże?
- Oczywiście - odpowiada mąż - muszę jakoś zobaczyć cyferki.
Komentarze
Odśwież30 lipca 2016, 23:08
W czasie gdy pracujący murzyn podaje napoje Cygan mówi-
- ktoś chyba zgubił zegarek, zobaczyłem na umywalce gdy myłem ręce
Odpisz
11 maja 2019, 22:38
@Czychacz: Gdy nagle wita się ze wszystkimi heteroseksualny Szwed.
Odpisz
28 lutego 2016, 23:01
Jest mała szansa że to się stanie. Nie dość że musieliby wszyscy wejść do tego samego baru w tym samym cxasie to jeszcze żyd musiałby mówić po polsku. Osobno istnieje duża szansa na istnienie takowych ludzi, ale ta sytuacja raczej się nie zdarzy
Odpisz
8 sierpnia 2016, 03:04
@ghostarcher: Żydzi używali Polskiego jako szyfru podczas wojen z arabami, chyba umieją mówić zatem po Polsku :v
Odpisz
15 lipca 2016, 09:58
Hahahahhahah.....NIE
Odpisz
16 lutego 2016, 10:09
Tymczasem w alternatywnej rzeczywistości...
Odpisz
9 lutego 2016, 16:36
Niemożliwe nagle stało się możliwe...
Odpisz