Ojciec w kuchni energicznie rozbija kotlety schabowe. Wchodzi córka z jakimś chłopakiem i mówi zaczepnie:
- Tato, to Marcin, mój nowy narzeczony.
Ojciec rzuca okiem w ich stronę i zdecydowanie mało zachwycony delikwentem odpowiada z ironią:
- To całe szczęście, bo z Jacka już tylko tyle zostało...
- Jaka straszna dzisiaj pogoda, pani sąsiadko!
- O tak i jakie błoto. Aż pięciu chłopców musiałam wykąpać zanim trafiłam na mojego syna.
- Więc chcesz mi powiedzieć, że straciłem pracę, bo Trump wygrał wybory, a ja jestem czarny?!
- Panie prezydencie, już to przerabialiśmy.
Mówią, że warto dla zdrowia chodzić na bosaka.
- Szczera prawda! Za każdym razem, kiedy budzę się rano w butach - głowa mnie strasznie boli...
Żona dzwoni do męża:
- Gdzie jesteś?
- W pracy.
- Tak, przecież słyszę w tle te pijackie rozmowy.
- Kiedy ty kur*a zrozumiesz, że jestem barmanem?!
- Grałeś kiedyś na jakim instrumencie?
- Na skrzypcach. Nauczyciel mnie nawet porównał z Paganinim.
- Niemożliwe, co powiedział?
- "Paganinim to Ty nie będziesz"
- Podobno Janek zginął w pożarze leśniczówki?
- Zawsze chciał być zapalonym myśliwym.
Komentarze
Odśwież16 maja 2023, 18:55
Do kuchni wchodzi M*rcin. Chyba nie chcemy wulgaryzmów w żartach?
Odpisz
16 maja 2023, 19:21
@Sworddow: to nie jest wulgaryzm to imię
Odpisz
18 maja 2023, 21:02
Odpisz
7 listopada 2023, 07:13
@KUBEKch_1: i bardzo dobrze
Odpisz
24 listopada 2023, 01:03
przez ten komentarz przypomniala mi sie era kiedy byly popularne memy typu "marcin to nie imie marcin to *losowea rzecz*" dziwne czasy
Odpisz
2 czerwca 2025, 17:04
@MichalGo27: Z takim profilowym
Odpisz
Edytowano - 27 lutego 2024, 18:07
Pseudowcipny ojciec sadysta
Odpisz
Edytowano - 27 grudnia 2023, 02:13
nie przeklinaj gowniarzu
Odpisz