Przychodzi blondynka do cukierni i pyta:
- Co macie beż tłuszczu i cukru?
- Serwetki.
Zebranie.
- Ktoś z państwa chciałby coś dodać?
- Tak, ja bym chciał coś dodać.
- Słucham?
- Dwanaście plus siedem, dziękuję.
Mężczyzna do kobiety:
- Jest pani trzecią kobietą w ciąży którą dowożę na lotnisko.
- Ale ja nie jestem w ciąży!
- Jeszcze nie dojechaliśmy...
Auto przejechało kurę. Kierowca zatrzymuje się aby zapytać nadchodzącego Jasia:
- Jasiu to wasza kura?
- Nie, takich płaskich nie mamy.
Przychodzi baba do lekarza z pługiem na plecach.
- Co pani dolega?
- Mam pług na plecach.
- Orzesz ty!
Zawsze zastanawiało mnie, czy francuzi jak kichają to mówią atchoux czy apsique...
Komentarze
Odśwież30 lipca 2018, 08:45
Człowiek piszący ten żart nigdy nie jechał taksówką i pewnie jest dzieckiem bo za samo wejście do taksówki (nie trzeba nawet nic powiedzieć) jest ileś złoty (zazwyczaj coś kołó 8)
Odpisz
28 czerwca 2025, 07:14
@Defcior: Szkoda że to ty bzdury gadasz xD
Odpisz
24 września 2017, 00:13
słaba podróba innego żartu...
Odpisz