- Dlaczego nikt nic nie...

- Dlaczego nikt nic nie powiedział, kiedy król puścił bąka?
- Bo gazy szlachetne nie wywołują reakcji.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Tajnyifajny

28 sierpnia 2020, 12:07

Złoto

Avatar AhmedMufasa

30 sierpnia 2020, 13:28

@Tajnyifajny: prędzej hel

Avatar starmagedon

22 października 2020, 07:14

@AhmedMufasa: Ewentualnie: argon, krypton, ksenon, radon, neon lub oganeson.

Avatar Matizkk

22 października 2020, 18:01

@starmagedon: oganenson to metal chyba

Avatar starmagedon

22 października 2020, 18:03

@Matizkk: Występuje w grupie gazów szlachetnych.

Avatar Matizkk

22 października 2020, 18:16

@starmagedon: on występuje w 7 grupie i 18 okresie

Avatar Matizkk

22 października 2020, 18:17

@Matizkk: i należy do grupy transuranowców

Avatar Matizkk

22 października 2020, 18:18

@Matizkk: ale rozpada sie w chyba pół milisekundy

Avatar starmagedon

22 października 2020, 18:19

Avatar Matizkk

22 października 2020, 18:21

@Matizkk: i jeśli zbadają go dokładniej będzie uznany lub nie uznany jako gaz szlachetny

Avatar Drag_on

23 października 2020, 16:13

@starmagedon: kiedy ocena mema zmienia się w dyskusję o chemii

Avatar patrykpwm

1 listopada 2020, 23:40

@Matizkk: haha no wiecie trans

Avatar patrykpwm

1 listopada 2020, 23:39

Takie suche ze aż kisne

Avatar
Konto usunięte

30 października 2020, 08:37

Avatar Godylos5

22 października 2020, 11:38

Nie było mnie w szkole i teraz przepisuję lekcje i akurat mam o gazach szlachetnych

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Pewien facet popadł w kłopoty finansowe. Jego firma popadła w długi, stracił samochód, bank chciał zająć dom. Postanowił zagrać w lotto. Niestety nie wygrał. Modli się więc do Boga:
- Boże, moja firma bankrutuje, mogę stracić dom, spraw, żebym wygrał w lotto!
W następnym losowaniu znowu wygrał ktoś inny. Znowu się modli i błaga:
- Boże, za tydzień stracę dom, gdzie się podzieję z rodziną?!
Znowu wygrywa jakiś inny gość.
- Boże, nie masz litości? Moja rodzina głoduje, jutro bank nas wyrzuci z domu, pozwól mi wygrać w lotto!
Nagle widzi błysk i staje przed obliczem rozgniewanego Boga:
- Mogę Ci pomóc, ale wykrzesaj też coś z siebie - wypełnij wreszcie ten cholerny kupon!

Zobacz cały dowcip

Dawno, dawno temu był sobie młody człowiek, który obiecał sobie zostać wielkim pisarzem. Mówił:
- "Chcę pisać rzeczy, które będzie czytał cały świat, rzeczy, które poruszą ludzi aż do głębi, rzeczy, które będą sprawiały, że będą krzyczeć, płakać, zwijać się z bólu i wściekłości!"
Teraz pracuje on dla Microsoftu pisząc komunikaty o błędach.

Zobacz cały dowcip

- Dzień dobry, rozmawiam z panem Wojtusem?
- No.
- Panie Marianie, tu salon Toyoty.
- No?
- Nadszedł pański samochód, może pan odebrać.
- Jaki, kurna, samochód?
- Toyota Prado.
- Jaka, kurna, Toyota Prado?
- No srebrzysta, metalic, zgodnie z życzeniem. Wniósł pan 70% zaliczki...
Pan Marian, zakrywszy słuchawkę, rzucił za siebie:
- Stary, my tych pieniędzy nie przepili! Auto my kupili!

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

U mechanika:
- Będzie Pani potrzebowała nową skrzynię biegów.
- A co to skrzynia biegów?
- I to nie jedną...

Zobacz cały dowcip

- Co otrzymamy dzieląc osiem na pół? - pyta się pani od matematyki Jasia.
- To zależy jak podzielimy. - odpowiada uczeń - Jeśli w poprzek, to otrzymamy dwa zera, a jeśli pionowo, to dwie trójki.

Zobacz cały dowcip

Po parku przechadzają się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziś nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzą, facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego:
- Ty, zobacz, je jabłko, zaraz wyrzuci ogryzek, a my go cap!
Więc gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do gościa, obracającego w dłoniach ogryzek.
- Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem?
- Jak to co? Chciałem go zjeść.
- Jak to?
- No, tak. Nie wiecie, że kto je ogryzki ten mądrzeje?
- Niech obywatel udowodni!
- Ja wam mogę ten ogryzek tanio odsprzedać, a sami się przekonacie! Powiedzmy dwa złote.
- Ale na pewno zmądrzejemy?
- Sto procent.
- Dobra.
Złożyli się po złotówce i uradowani rzucili się na ogryzek. Po chwili jeden z nich skrobie się w głowę i mówi:
- Ej, za dwa złote to my mogli mieć ogryzków z kilograma jabłek!
- Ty, to działa!

Zobacz cały dowcip