- Co oznacza 200 tysięcy podniesionych rąk?
- 100 tysięczną armię francuską.
Jaki jest najszybszy sposób, aby zakończyć kłótnię między grupą niesłyszących?
- Wystarczy wyłączyć światło.
Mąż wyjmuje z domowego barku wszystkie spirytualia i starannie układa je w dużej, sportowej torbie. Zauważa to żona i pyta:
- Po co ci tyle tego? Przecież jedziemy tylko na dwa dni na daczę!
- Lusia, to nie my jedziemy na dwa dni na daczę. To nasz syn zostaje na dwa dni sam w domu.
Uwielbiam trzy rzeczy: jeść dzieci i nie używać przecinków.
- Tatusiu, jak byłeś mały, to dostawałeś od swojego taty lanie? - pyta synek.
- Oj, dostawałem!
- A dziadek od swojego taty?
- Jeszcze jak!
- A pradziadek?
- Jasne! Czemu o to pytasz?
- Bo zastanawiam się, kto to kiedyś zaczął...
- Jasiu, jaka jest twoja ulubiona lekcja?
- Odwołana!
Komentarze
Odśwież