Przychodzi mała dziewczynka do...

Przychodzi mała dziewczynka do apteki i mówi:
- Poplosę cy plezelwatywy.
Aptekarz lekko zdumiony mówi:
- A po co ci prezerwatywy jak jeszcze masz mleko na ustach?
Dziewczynka ocierając usta mówi:
- To nie mleko...

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Bereniczka2008

30 kwietnia 2017, 12:22

TheHunterMikiPl to przecież nie było mleko

Avatar TheHunterMikiPL

6 kwietnia 2016, 16:33

Z*ebany kawał... A poza tym co ma mleko do prezerwatyw?

Avatar Szczyt_jeja

7 kwietnia 2016, 20:20

@TheHunterMikiPL: Dorośniesz to zrozumiesz. Psst mleczny deszcz.

Avatar TheHunterMikiPL

7 kwietnia 2016, 20:24

@Szczyt_jeja: To sperma... A skąd ku*wa ona wytrzasnęła to pytanie i co ku*wa ma piernik do wiatraka: " A po co ci prezerwatywy jak jeszcze masz mleko na ustach? "

Avatar Szczyt_jeja

7 kwietnia 2016, 20:35

@TheHunterMikiPL: To takie powiedzenie że ktoś jest jeszcze bardzo młody.

Avatar TheHunterMikiPL

7 kwietnia 2016, 21:56

@Szczyt_jeja: Aaaa. Kej.

Avatar Angela336

10 lutego 2016, 22:35

chore

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Na Uniwersytecie Jagiellońskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8.00, wszystkim z ocen wychodziła 5. Byli tak pewni siebie przed egzaminem zdecydowali poimprezować u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu. Było super, ale zapili ryja w weekend i jak zasnęli w niedziele po południu, obudzili się w poniedziałek koło 12.00. Na egzamin oczywiście nie zdążyli postanowili zabajerować profesora. Tłumaczyli się, że w weekend pojechali do kolegów na uniwersytet do Poznania, aby pogłębić wiedzę i wymienić doświadczenia. Niestety w drodze powrotnej gdzieś w lasach złapali gumę, nie mieli koła zapasowego i długo nie mogli znaleźć nikogo do pomocy. Dlatego niestety przyjechali dopiero koło południa.
Profesor przemyślał to i mówi:
- OK możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.
Studenci zadowoleni, że się udało go zbajerować, pouczyli się jeszcze trochę w nocy i na drugi dzień przyszli jak zwykle pewni siebie.
Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, zamknął drzwi, a asystenci rozdali pytania. Cały test był za 100 punktów. Na pierwszej stronie było zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiązali bez wysiłku. Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie za 95 punktów:
- Które koło?

Zobacz cały dowcip

- Żona mnie opuściła.
- Kup sobie flaszkę i zatop żal!
- Nie mogę.
- Nie masz kasy?
- Nie mam żalu.

Zobacz cały dowcip

Bandyta: Dawaj 50zl!
Chłopak: A ma pan wydać z 200?

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Co oznacza skrót BIO na produkcie w sklepie?
Biedaku Idź Odłóż.

Zobacz cały dowcip

Został Jasiu wezwany do sądu za rozwalenie domu sąsiadowi.
Sąd pyta sąsiada:
- Co się stało?
- Jasiu rozwalił mi chałupę.
- Nie, to nie prawda. - mówi Jasiu.
- No dobrze, co masz na swoją obronę Jasiu?
- Czołg w stodole.

Zobacz cały dowcip

Uwielbiam trzy rzeczy: jeść dzieci i nie używać przecinków.

Zobacz cały dowcip