Przychodzi mężczyzna do restauracji i pyta się kelnera:
- Mam 20 zł co pan poleca?
A kelner na to:
- Inną restaurację.
- Jak nazywa się w żargonie wojskowym rzeka?
- Przeszkoda terenowa o wilgotności 100%
Telefon do przychodni:
- Panie doktorze! Niech pan ratuje moją żonę! Strasznie boli ją głowa i do tego ta, no... temperatura!
- A wysoka?
- Metr sześćdziesiąt dziewięć.
- Czym różnią się programiści od polityków?
- Programistom płacą tylko za programy, które dają działają.
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:
- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- No, zbudowałem budę dla psa.
- No to nie jest źle…
- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę…
- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.
Klientka w chińskiej restauracji pyta kelnerkę:
- Co pani dziś poleca? Kurczaka orientalnego czy Kaczkę w sosie słodko-kwaśnym?
- Aaa... Jeden pies.
Komentarze
Odśwież6 maja 2020, 08:59
Gdy to zobaczyłem mój śmiech objoł całe mieszkanie mój dom zamienł się w Karola Krawczyka robiącego hahahahahahhahahahahah
Odpisz
25 czerwca 2020, 11:22
@WampirZZielonki: haha, zawsze kończy się na "a"
Odpisz
25 czerwca 2020, 11:38
@ola_orska: Doprawdy, interesujący fakt. Nie no sorry miałem kiedyś gorszy moment i zobaczyłem te nieśmieszne dowcipy, włączył mi się troll i zaspamowałem cały dział.
Odpisz
27 maja 2021, 14:12
@WampirZZielonki: właśnie widać
Odpisz