Pacjent u psychiatry:
- Wydaje mi się, że nikt mnie nie rozumie. Gdy do kogoś mówię, to widzę puste oczy, obojętność na twarzy i absolutną niechęć do słuchania.
- Gdzie pan pracuje?
- Wykładam fizykę kwantową na uniwersytecie.
Chciałem kupić alkohol, ale zażądali dowodu tożsamości.
- Wyglądam za młodo?
- Nie. Za staro. Według GUS-u pan już swoje wypił...
Życie jest niesprawiedliwe. Wojna kończy się pokojem, romans - weselem, tydzień - weekendem, tylko pieniądze po prostu się kończą i już.
Od czasu do czasu w gabinecie depilacji zdarza się taka klientka, że obsługa dyskretnie sprawdza fazę księżyca i czy broń ze srebrnymi nabojami na pewno jest pod ręką.
Pacjent na oddziale intensywnej terapii:
- Nie wiem dlaczego tu jestem. Ostatnie co pamiętam to, że żona weszła do przymierzalni i krzyknęła "za wąska". I ją zapytałem czy sukienka czy przymierzalnia.
Co łączy Bolesława Chrobrego i pokój syna?
I tu syn Mieszka, i tu syn mieszka.
Rozmawiają dwie sąsiadki:
- Wie pani, ten sąsiad z parteru to bardzo dobry człowiek. Cały swój dorobek przekazał sierocińcowi.
- A dużo tego było?
- Ośmioro dzieci!
Komentarze
Odśwież3 marca 2021, 14:19
Temat akurat mnie interesujący.
Odpisz
31 października 2019, 11:40
Ale bym słuchał! Nieoznaczoność, fluktuacje, kwarki, gluony oddziaływanie słabe, pola propabilistyczne, skwantowanie, cząstki wirtualne! Aaach, orgazm w uszach.
Odpisz
30 maja 2019, 16:58
Akurat fizyka kwantowa to jest ciekawa. Poza tym po co ktoś idzie na taki kierunek, jeśli go to nie interesuje?
Odpisz
6 czerwca 2019, 14:00
@TheKwasnyPL: Może wykładowca zwyczajnie nie potrafi tego sprzedać? Ja miałam takiego od chorób zakaźnych zwierząt, temat nawet ciekawy, ale tak wykłady prowadził, że sam chwilami przysypiał.
Odpisz