Kobiety w grach są spoko. Nigdy...

Kobiety w grach są spoko.
Nigdy nie napiszą, że r****y ci matkę.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Sputnik

26 sierpnia 2019, 17:03

"R*chałam ci ojca. Straponem."

Avatar Youtuber

26 sierpnia 2019, 01:35

och natalko ty tez grasz w gry tak? a jakie są twoje ulubione gry
ah simsy tak? rozumiem...

Avatar MituDestroyer

Edytowano - 25 sierpnia 2019, 10:34

Jak ja grałem w LoL'a z dziewczyną (oczywiście nie moją) to się zapytała: "Ej to jest twoje nowe konto czy ty jesteś taki słaby? "

Avatar Litops

11 maja 2019, 02:09

Avatar erykos123

Edytowano - 2 maja 2019, 15:14

Gra w lolu z koleżanką
I fucked your mother
- ale ty wiesz że jesteś dziewczyną
pie**oli mnie to oni o tym nie widzą
Jakiś polak z drużyny - xD

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Bardzo ważne jest mieć bogate słownictwo.
Ja na przykład nie znałem różnicy pomiędzy słowami "antidotum" i "anegdota".
Gdybym ją znał, mój dobry znajomy dalej by żył.

Zobacz cały dowcip

Na co umarł Stalin?
- Na szczęście!

Zobacz cały dowcip

Idzie facet ulicą i widzi urzędnika, który klęczy nad otwartym szambem i grzebie w płynnych nieczystościach.
- Panie, co tam pan szukasz?
- A bo marynarka mi tam wpadła.
- Przecież nie będziesz jej pan nosił?!
- Pewnie że nie, ale w kieszeni miałem drugie śniadanie.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

- Co czytasz?
- "Zbrodnia i kara"
- I jakiej zbrodni jest winny Ikar?

Zobacz cały dowcip

Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i się pyta:
- Czemu pani ma wełnianą czapkę, a nie kask?
- Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment. Z dwunastego piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała.

Zobacz cały dowcip

W Londynie odbywa się Wielki Festiwal Piwa. Czterej prezydenci największych browarów chcą się zrelaksować. Umawiają się więc na wieczór w pubie. Podchodzi kelner i pyta, co podać. Jeden z nich, z hiszpańskim akcentem, zamawia pierwszy.
- Senior, najlepsze na świecie piwo, proszę podać Coronę.
Drugi z nich, z jowialnym uśmiechem i niemal nie otwierając ust mówi:
- Podaj mi chłopcze The King of Beer, Budweisera.
Następny z ciężkim akcentem wykrzykuje:
- Podaj mi jedyne piwo, do którego wyrobu używana jest prawdziwa źródlana woda z górskiego źródła Rocky Mountain. Coors poproszę!
Ostatni z nich, szef Guinness’a, zamawia coca - colę. Przez chwilę panowie piją w milczeniu, ale w końcu nie wytrzymują i pytają czwartego, o co chodzi.
- Szanowni panowie, uznałem, że skoro żaden z was nie pije piwa, to ja nie będę się wyłamywał.

Zobacz cały dowcip