Wczoraj jechałem motocyklem, w pewnym momencie musiałem wykonać gwałtowny unik, żeby nie trafić jelenia. Straciłem kontrolę i wylądowałem w rowie, uderzając się mocno w głowę. Oszołomiony i zdezorientowany, wyczołgałem się z rowu na skraj drogi.
W tym momencie zarąbisty kabriolet zatrzymał się obok i wysiadła z niego oszałamiająco piękna kobieta, która zapytała:
- Wszystko w porządku?
Kiedy podniosłem wzrok, zauważyłem, że ma na sobie bluzkę z głębokim dekoltem. Odparłem:
- Myślę, że nic mi nie jest.
- Wsiadaj, zabiorę cię do domu, aby wyczyścić i opatrzyć twoje rany i zadrapania.
- To miło z twojej strony - odpowiedziałem. - Ale nie sądzę, żeby mojej żonie to się spodobało.
- Och, daj spokój, jestem pielęgniarką - nalegała. - To mój zawodowy obowiązek i powołanie.
Cóż, była bardzo piękna i bardzo przekonująca. Zgodziłem się, ale powtórzyłem:
- Jestem pewien, że mojej żonie się to nie spodoba.
Przybyliśmy do jej domu, który był zaledwie kilka kilometrów od miejsca wypadku i po kilku zimnych piwach i opatrzeniu niegroźnych, jak się okazało, ran, podziękowałem jej i powiedziałem:
- Czuję się znacznie lepiej, ale wiem, że moja żona będzie bardzo zdenerwowana, więc lepiej już sobie pójdę.
- Nie bądź głupi! - powiedziała z uśmiechem, rozpinając bluzkę i odsłaniając najpiękniejsze piersi, jakie kiedykolwiek widziałem. - Zostań na chwilę. Ona nic nie wie. A tak przy okazji, gdzie ona jest?
- Myślę, że wciąż w rowie, z moim motocyklem.
Szef do spóźnionej pracownicy:
- Znowu się Pani spóźniła do pracy o godzinę!
- Ależ skąd Panie dyrektorze! Przybyłam punktualnie, tylko parkowałam.
Co mówi policjant, kiedy jest na basenie?
- Dowody proszę!
Mąż znowu wraca do domu, ledwo trzymając się na nogach.
- Wydaje mi się czy ty jesteś pijany? - pyta żona
- Nie! - odpowiada mąż.
- Co nie?
- Nie wydaje ci się.
- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?
Jezus wbiega na jezioro, rzuca się z wyciągniętymi rękami, robi piękny ślizg. Potem wstaje, podskakuje z przytupem. Wreszcie zwraca się ku niebu i woła: Tato! wyłącz to na chwilę, chcę się tylko wykąpać!
Przed wejściem do nieba czeka trzech najwybitniejszych teologów XX wieku:
Rahner, Balthasar i Ratzinger.
Każdy z nich musi odbyć rozmowę
ze św. PAWŁEM
(uznawanym przecież za twórcę chrześcijańskiej teologii),
żeby wytłumaczyć się z tego,
co na ziemi NAPISAŁ o Bogu.
Pierwszy wchodzi Rahner,
wraca po godzinie i
- jeszcze roztrzęsiony - mówi, że...
ledwo się wybronił...
Jako drugi wchodzi Balthasar...
wraca po dwóch godzinach
i oddychając z wielką ulgą, stwierdza,
że wziął św. Pawła na litość...
W końcu wchodzi Joseph Ratzinger...
Po trzech godzinach wychodzi...
zlany potem... św. PAWEŁ
i mówi do pozostałych:
"Chłopaki,
muszę ten List do Rzymian cały poprawić"!
Komentarze
Odśwież5 kwietnia 2019, 14:05
Byo
Odpisz
10 lipca 2019, 13:30
@TheKwasnyPL: Perfectly balanced, as all things should be
Odpisz
11 lipca 2019, 15:21
@Mpawlo: zawsze daje w góre jak ktoś pisze że byo a tu wyrównałem do 7/7
Odpisz
12 lipca 2019, 13:25
@janektoziomal: idealnie
Odpisz
13 lipca 2019, 18:51
@esterin: perfekcyjnie
Odpisz
20 lipca 2019, 10:27
@jt090: już nie hehe
Odpisz
21 lipca 2019, 15:31
naprawione
Odpisz
21 lipca 2019, 19:06
@M_ateo_1: DzDzięki
Odpisz
8 sierpnia 2019, 21:57
@Mpawlo: Jednak prawdziwa równowaga na tym świecie istnieje.
Odpisz
10 sierpnia 2019, 09:57
@Zjarany92: zaiste
Odpisz
6 września 2019, 16:27
@Mpawlo: teraz nie chce psuć perfekcyjnego balansu i nie mogę nic zrobić :/
Odpisz
Edytowano - 6 września 2019, 18:55
@Szoniko400: That's how mafia works
Odpisz
9 października 2019, 20:39
@Mpawlo: o nie zepsuł ktos
Odpisz
9 października 2019, 20:58
@Szoniko400: to napraw
Odpisz
19 października 2019, 13:05
@TheKwasnyPL: znowu nieidealnie hehe
Odpisz
19 października 2019, 23:30
Odpisz
22 listopada 2022, 19:49
@TheKwasnyPL: wtf
Odpisz
22 listopada 2022, 19:51
@BetonowyMur: Doświadcz perfekcji
Odpisz
Edytowano - 22 listopada 2022, 22:43
@BetonowyMur: To jest doskonała prefekcja.
Odpisz
22 listopada 2022, 23:31
@Zjarany92: Głupcze, zaburzyłeś równowagę
Odpisz