W przedziale pociągu pasażerowie zaczynają opowiadać dowcipy:
- Dlaczego policjanci nie jedzą ogórków kiszonych?
- Bo im się głowa do słoika nie mieści.
Na to mała dziewczynka:
- Wcale nie! Mój tatuś jest policjantem i je ogórki!
Odzywa się milczący dotąd pasażer:
- Chyba z beczki.
- Patryk, może byś tak sobie kupił samochód?
- A po co?
- No, pojeździlibyśmy sobie...
- Słuchaj, Seba, a może ty byś się ożenił?
Rozmawiają dwaj mężczyźni przy barze:
- Pan żonaty?
- Nie, kot mnie podrapał.
Mąż myje patelnię.
Żona mówi do Niego:
- Nie skrob po teflonie.
Mąż lekko poirytowany odpowiada:
- Sama jesteś poteflonem.
- Jasiu, jaka jest twoja ulubiona lekcja?
- Odwołana!
- Boisz się sztucznej inteligencji?
- Bardziej się boję prawdziwej głupoty.
Rozmowa telefoniczna dwóch kolegów stolarzy:
- Cześć, co robisz?
- Krzesło dla teściowej.
- A dużo Ci jeszcze zostało do zrobienia? Może na flaszkę wpadniesz?
- Ok. Nie ma problemu. Podłączę tylko przewody i jestem...
Komentarze
Odśwież10 września 2019, 21:27
Odczuwam taki niesmak po przeczytaniu tego. Może kwestia całego dowcipu, może kwestia części o policjantach. Nie wiem
Odpisz
16 września 2019, 18:29
@jejacz25: mnie nawet rozbawiło
Odpisz
16 września 2019, 19:44
@NesquikBoi: kwestia gustu
Odpisz
16 września 2019, 19:45
@NesquikBoi: w sensie nie bardzo rozumiem co mają do tego policjanci. Jakby w to miejsce można było wpisać dowolny policzalny rzeczownik i miało by to ten sam sens
Odpisz
16 września 2019, 20:18
@jejacz25: może dodał to typowy OP którego ideą jest "je**ć psy"
Odpisz