W czasach głębokiej komuny...

W czasach głębokiej komuny pewien początkujący naukowiec z partyjnej nominacji, bodajże Kołakowski, przedstawiał swój referat na tematy społeczne, co kilka zdań powtarzając:
- Komunizm jest kluczem do wszystkiego, komunizm jest kluczem do wszystkiego...
W pewnym momencie jeden ze starszych profesorów na uczelni zabrał głos:
- Proszę pamiętać, że klucz do wszystkiego nazywamy wytrychem!

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Panzer44

15 kwietnia 2019, 11:30

Za takie wypowiedzi można było dostać wakacje last minut na Uralu...

Avatar kuba12369

2 listopada 2020, 19:16

@Panzer44: *za Uralem

Avatar pjoterix

15 kwietnia 2019, 21:49

Komunizm działa trzeba poprostu wyłączyć poczekać kilka lat i włączyć.

Avatar
Konto usunięte

15 kwietnia 2019, 16:55

Gut dowcip, zara idę do Peweksu

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Terapeuta kazał mi napisać listy do osób, których nienawidzę, a potem je spalić.
Tylko co z listami?

Zobacz cały dowcip

Rząd w związku z malejącym budżetem państwa postanowił uchwalić podatek, który będą płaciły kobiety posiadające męża.

Za młodszego - podatek od luksusu.

Za męża w tym samym wieku - podatek obrotowy.

A za starszego - podatek od nieruchomości.

Zobacz cały dowcip

W przedziale pociągu siedzi mama z synkiem a na przeciwko nich facet. Mama zagłębiona w lekturze, nie zwraca uwagi jak synek dokazuje, kopiąc, szczypiąc i chlapiąc napojem podróżnego na przeciw. Po godzinie takiej zabawy, podróżny wstaje i udaje się w kierunku wyjścia. Za dziesięć minut jednak wraca na swoje miejsce.
- Jaka tu stacja była proszę pani?
Zagaduje mamuśkę.
- Nie wiem proszę pana - czytam!
- No to niech się pani dowie, bo pani synek na niej wysiadł!

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?

Zobacz cały dowcip

Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.

Zobacz cały dowcip

- Boisz się sztucznej inteligencji?
- Bardziej się boję prawdziwej głupoty.

Zobacz cały dowcip