Trzy miesiące po powrocie do rodziny z sanatorium Kowalski dostaje list od koleżanki z turnusu:
- Kochany Stasiu! Czy pamiętasz ten cudowny zachód słońca, który oglądaliśmy z okna twojego pokoju? Wyobraź sobie, że wtedy nie tylko słońce zaszło.
W restauracji gość mówi do kelnera:
- Proszę pana, ta zupa mi nie odpowiada!
- Rozumiem - opowiada kelner po chwili zastanowienia. - A często zdarza się panu rozmawiać z zupą?
Mój ulubiony napój to "F5". Jest taki odświeżający.
Mężczyzna do kobiety:
- Jest pani trzecią kobietą w ciąży którą dowożę na lotnisko.
- Ale ja nie jestem w ciąży!
- Jeszcze nie dojechaliśmy...
Przychodzi do zegarmistrza rozżalony klient.
- Proszę Pana! Zegarek, który u pana kupiłem pół roku temu, już się popsuł i jest do wyrzucenia. A zapewniał mnie pan, że będzie mi służył przez całe życie.
- Zgadza się ale Pan wtedy bardzo źle wyglądał...
Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i się pyta:
- Czemu pani ma wełnianą czapkę, a nie kask?
- Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment. Z dwunastego piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała.
- Europosłowie chcą. by niedługo wszystkie auta Polaków były elektryczne.
- Polacy chcą by niedługo wszystkie krzesła europosłów były elektryczne.
Komentarze
Odśwież6 listopada 2018, 15:08
Muszę pojechać do sanatorium. :)
Odpisz
31 października 2018, 00:31
Uppps 😕
Odpisz
28 października 2018, 08:05
BDB BARDZO DOBRE.
Odpisz