Facet, który przyszedł do fryzjera i zamówił golenie, skarży się, że ostatnio na policzkach pozostały mu kępki zarostu. Fryzjer odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyciąga z szuflady drewnianą kulkę. Każe ją facetowi włożyć w usta i rzeczywiście, perfekcyjnie goli naprężoną w ten sposób skórę policzków.
Zadowolony z efektu klient płaci za usługę i szykując się do wyjścia pyta:
- A co by się stało, gdybym przez przypadek połknął tę kulkę?
- Nic strasznego - uspokoił go fryzjer - przyniósłby pan ją jutro. A bo to mało razy się tak już zdarzyło?
Syn wraca ze szkoły i zadaje ojcu pytanie związane z zadaniem domowym:
- Tato, co to takiego "alternatywa"?
- Hmmm... dokładnej definicji nie pamiętam, ale podam ci przykład: wyobraź sobie, że masz jedną kurę i jakiegoś koguta (może być od sąsiada) i ta kura znosi ci jajko. Możesz je zjeść na parę sposobów albo pozwolić, by wykluła się z niego jeszcze jedna kurka... Ona również będzie znosić jajka, które możesz zjeść lub oczywiście pozostawić do wylęgu. I tak dalej i tak dalej... Masz już synku ogromną fermę, 20 tysięcy kur, które znoszą jaja, a Ty je sprzedajesz do sieci hipermarketów, masz zabezpieczenie, więc bierzesz kredyty, unowocześniasz fermę, budujesz piękny dom, kupujesz Merca, inwestujesz i wszystko się kręci. Kury niosą jajka, ty zarabiasz, spłacasz kredyty i tak dalej... Aż tu pewnego dnia, po ulewnych deszczach pobliska rzeczka wylewa. W gospodarstwie masz pół metra wody, wszystkie kury się topią, samochód nie do użytku, a tu trzeba płacić kredyty... I jak to mówią synku - jesteś udupiony...
- No dobra ojciec, a gdzie tu alternatywa?
- Kaczki synu, kaczki...
W restauracji niezadowolony klient przywołuje kelnera:
- Ten obrus jest brudny. Proszę go wymienić!
- Nie mamy już czystych obrusów.
- To proszę odwrócić go na drugą, czystą, stronę.
- A czy szanowny pan myśli, że obrus ma trzy strony?
Żona dzwoni do męża:
- Gdzie jesteś?
- W pracy.
- Tak, przecież słyszę w tle te pijackie rozmowy.
- Kiedy ty kur*a zrozumiesz, że jestem barmanem?!
Czym różni się upadek z ósmego piętra od upadku z parteru?
Przy upadku z ósmego piętra słychać:
Aaaaaaaaaaaaaaa ŁUP
A przy upadku z parteru:
ŁUP aaaaaaaaaaaa
Jest egzamin. Studenci czekają nerwowo pod salą, jednak z nudów zaczęli rzucać sobie indeksami. Pech chciał, że jeden z nich spadł i wjechał pod drzwi. Po chwili wyjechał, a w indeksie była wpisana ocena 5. Następny student również wrzucił indeks pod drzwi i indeks wrócił z oceną 4, 5. I tak następnie 4, 3+, 3. Kolejny student bał się, ponieważ nie chciał dostać 2. Jednak odważył się i wsunął indeks pod drzwi. Ten po chwili wrócił z oceną 5 i dopiskiem: "5 za odwagę".
Komentarze
Odśwież27 czerwca 2018, 13:15
Tzn. mój kolega mówił że to jego kolega ma taki problem.
Odpisz
15 września 2018, 10:16
@lukeniu666: Czyli... chodzi o ciebie.
Odpisz
10 września 2018, 23:01
haha ale to nie o to w tym żarcie chodzi ;) chodzi o to że np u doktora, w internecie czy pytając się kogoś innego nie powie "mam problemy z erekcją" tylko "mój kolega ma problemy z erekcja wiesz co może być przyczyną?" ;)
Odpisz
11 września 2018, 08:27
@Defcior: Kurde, twa wiedza poraża.
Weź się zapisz do mensy, czy coś?
Odpisz
11 września 2018, 12:25
@SkrzydlataHusaria: Chciałem wytłumaczyć im żart bo chyba nie zrozumieli, pisząc bardzo sarkadtycznego komenatarza o mojej wiedzy nie znając mnie jest idiotyczne. Pokazujesz jaki ty jesteś ibteligentny
Odpisz
11 września 2018, 14:33
@Defcior: wiesz co, ilość strzałek w dół pod twym komentarzem mówi sama za siebie.
a powiedz, kto kogo ,,zna" na jeja? nikt - a wszyscy komentują siebie nawzajem
Odpisz
22 października 2018, 11:17
@Defcior: ibteligencją ty raczej nie porażasz
Odpisz
29 czerwca 2018, 20:04
Niektórzy nie mają kolegów.
Odpisz