Lucyfer przeprowadza inspekcję w piekle. Podchodzi do pierwszego kotła, którego pilnuje aż 10 diabłów i pyta:
- Dlaczego aż 10 diabłów pilnuje tego kotła?
- Bo w tym kotle gotują się Amerykanie, a oni są ambitni i każdy co chwilę usiłuje wyskoczyć.
Lucyfer idzie dalej i zauważa kocioł, a przy nim 5 diabłów. Podchodzi i pyta:
- Czy tu tylko 5 diabłów wystarczy?
- Tak, w kotle gotują się Anglicy, są ambitni, ale przy tym trochę flegmatyczni, więc 5 wystarczy.
Następnie Lucyfer podchodzi do kotła, przy którym stoi jeden diabeł i zadaje mu pytanie:
- Czy ty tu sam wystarczysz, aby przypilnować kotła?
- Tak, bo w kotle gotują się Niemcy, to zdyscyplinowany naród, więc jeden diabeł wystarczy.
Lucyfer, idąc dalej, zauważa kocioł, którego nikt nie pilnuje. Chodzi i szuka jakiegoś diabła, który by mu wyjaśnił zaistniałą sytuację. W końcu znajduje gdzieś odpoczywającego diabła, więc podchodzi i pyta:
- Dlaczego nikt nie pilnuje tego kotła?
- Bo w nim znajdują się Polacy.
- Czy ci ludzie nie chcą wydostać się z tego kotła?
- Ależ chcą, tylko jak już jeden próbuje się wydostać i wspina się na ściankę, to reszta go łapie i ściąga z powrotem na dół.
Idzie żółw bez skorupy.
- Co się stało? - pytają koledzy.
- Wyprowadziłem się z domu.
Przychodzi gość do biblioteki i mówi do bibliotekarza:
- Szukam książki o...
- ... czytaniu w myślach? - wtrąca bibliotekarz.
- Nie.
- Cholera, za którymś razem to w końcu zadziała!
Na ziemię przylatują kosmici i spotykają mężczyznę:
- Hej!
- Eee... cz-cześć.
- Jak się tu żyje?
- W miarę dobrze, ale czasami bywają trudne momenty.
- U nas w sumie też.
- Mam do ciebie pytanie.
- Słucham
- Znacie Jezusa?
- Taak znamy, super gość. Przyjeżdża do nas kilka razy na rok...
- Na rok?! Kilka razy? U nas ostatni raz był ponad 2 tysiące lat temu i zjawił się tylko raz!
- Może nie smakuje mu wasza czekolada.
- Czekolada?
- Tak, czekolada, za każdym razem dajemy mu czekoladę kiedy nas odwiedza i bardzo mu smakuje. A wy co zrobiliście kiedy was ostatni raz odwiedził?
- Mężczyzna zamilkł.
Zawsze zastanawiało mnie, czy francuzi jak kichają to mówią atchoux czy apsique...
Anglik, Amerykanin i Rosjanin kłócą się o to, kto powie największą bzdurę. Zaczyna Anglik:
- Dżentelmen z Londynu przepłynął Atlantyk w samej wannie.
- Dżentelmen z Nowego Jorku - przebija Amerykanin, skoczył z dachu wieżowca i lecąc z parasolem bezpiecznie wylądował na ziemi.
Na co Rosjanin:
- Dżentelmen z Moskwy...
- Wygrał. - mówi Anglik
- Wygrał. - zgadza się Amerykanin
*Kobieta dzwoni do mechanika*
- Dzień dobry. Chciałam się umówić na przegląd auta.
- Dobrze, ale jaki to samochód?
- Mój.
- A marka?
- A Marek ma swoje.
Komentarze
Odśwież23 września 2018, 21:08
Ten żart jest tak ku*wa prawdziwy, że wracam do niego czasem.
Odpisz
6 lipca 2018, 04:00
This is so sad
Odpisz
27 lipca 2018, 19:37
@mortzmargonem: play Despacito
Odpisz
17 lipca 2018, 15:24
Stare. Chyba najstarszą wersję tego dowcipu to Bismarck powiedział.
Odpisz
7 lipca 2018, 00:26
w czasie pokoju to największym wrogiem jest somsiad ale jak jest jakiś stan wyjątkowy to Polacy potrafią współpracować
Odpisz
6 lipca 2018, 22:33
To jest tak prawdziwe, że aż smutne, wybitne jednostki są równane z ziemią żeby "sie nie wywyzszali"
Odpisz
6 lipca 2018, 14:26
Smutna prawda o Polakach
Odpisz
6 lipca 2018, 13:44
polaki - janusze - nosacze sundajskie a nosacze łatwo dostosowują się do bycia w niewoli
Odpisz
4 listopada 2018, 08:15
@TellingKolega: Np. Janusz Korczak ....
Odpisz
26 lipca 2022, 12:33
@TellingKolega: mógłbyś rozwinąć?
Odpisz
19 września 2022, 21:20
@TellingKolega: To, co dał esbekom świat, zapier..lił Lecha brat ......
Odpisz
6 lipca 2018, 10:51
Polaków nie trzeba pilnować, sami się ściągają do piekła.
Odpisz
6 lipca 2018, 11:19
@Vextrial: No właśnie, o tym samym pomyślałem.
Odpisz