Lucyfer przeprowadza inspekcję w piekle. Podchodzi do pierwszego kotła, którego pilnuje aż 10 diabłów i pyta:
- Dlaczego aż 10 diabłów pilnuje tego kotła?
- Bo w tym kotle gotują się Amerykanie, a oni są ambitni i każdy co chwilę usiłuje wyskoczyć.
Lucyfer idzie dalej i zauważa kocioł, a przy nim 5 diabłów. Podchodzi i pyta:
- Czy tu tylko 5 diabłów wystarczy?
- Tak, w kotle gotują się Anglicy, są ambitni, ale przy tym trochę flegmatyczni, więc 5 wystarczy.
Następnie Lucyfer podchodzi do kotła, przy którym stoi jeden diabeł i zadaje mu pytanie:
- Czy ty tu sam wystarczysz, aby przypilnować kotła?
- Tak, bo w kotle gotują się Niemcy, to zdyscyplinowany naród, więc jeden diabeł wystarczy.
Lucyfer, idąc dalej, zauważa kocioł, którego nikt nie pilnuje. Chodzi i szuka jakiegoś diabła, który by mu wyjaśnił zaistniałą sytuację. W końcu znajduje gdzieś odpoczywającego diabła, więc podchodzi i pyta:
- Dlaczego nikt nie pilnuje tego kotła?
- Bo w nim znajdują się Polacy.
- Czy ci ludzie nie chcą wydostać się z tego kotła?
- Ależ chcą, tylko jak już jeden próbuje się wydostać i wspina się na ściankę, to reszta go łapie i ściąga z powrotem na dół.
Jakie były ostatnie słowa towarzysza Koncuniewa przed popełnieniem samobójstwa?
- Towarzysze! Nie strzelajcie!
Amerykańscy naukowcy twierdzą, że 30% ludzi na świecie nie ma pracy, a 14% nie ma pieniędzy.
Wniosek: 16% ludzi wspaniale ustawiło się w życiu.
Mama pyta małego dresiarza:
- Synku masz coś do prania?
- Nie, pranie jest spoko.
Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.
Wchodzi do lokalu facet z koszykiem, siada za barem i zamawia:
- Poproszę dwie setki - jedna normalnie, druga - w naparstek.
Kelner trochę się zdziwił, ale nalał. Na to gość wyciąga z koszyka faceta wzrostu ok. pół metra. Posadził go obok siebie na ladzie, golnęli sobie i facet mówi:
- Jeszcze po jednym.
Kelner znowu nalał, wypili, nie wytrzymał i pyta:
- Przepraszam, że tak pytam, ale co się temu panu stało, że jest pan taki mały?
- Byliśmy w Afryce - odpowiada gość - i w takiej jednej wiosce powiedział do faceta, jak to było Wacek? Aha, że jest dupa nie czarownik.
Zawsze zastanawiało mnie, czy francuzi jak kichają to mówią atchoux czy apsique...
Komentarze
Odśwież23 września 2018, 21:08
Ten żart jest tak ku*wa prawdziwy, że wracam do niego czasem.
Odpisz
6 lipca 2018, 04:00
This is so sad
Odpisz
27 lipca 2018, 19:37
@mortzmargonem: play Despacito
Odpisz
17 lipca 2018, 15:24
Stare. Chyba najstarszą wersję tego dowcipu to Bismarck powiedział.
Odpisz
7 lipca 2018, 00:26
w czasie pokoju to największym wrogiem jest somsiad ale jak jest jakiś stan wyjątkowy to Polacy potrafią współpracować
Odpisz
6 lipca 2018, 22:33
To jest tak prawdziwe, że aż smutne, wybitne jednostki są równane z ziemią żeby "sie nie wywyzszali"
Odpisz
6 lipca 2018, 14:26
Smutna prawda o Polakach
Odpisz
6 lipca 2018, 13:44
polaki - janusze - nosacze sundajskie a nosacze łatwo dostosowują się do bycia w niewoli
Odpisz
4 listopada 2018, 08:15
@TellingKolega: Np. Janusz Korczak ....
Odpisz
26 lipca 2022, 12:33
@TellingKolega: mógłbyś rozwinąć?
Odpisz
19 września 2022, 21:20
@TellingKolega: To, co dał esbekom świat, zapier..lił Lecha brat ......
Odpisz
6 lipca 2018, 10:51
Polaków nie trzeba pilnować, sami się ściągają do piekła.
Odpisz
6 lipca 2018, 11:19
@Vextrial: No właśnie, o tym samym pomyślałem.
Odpisz