Byłem ostatnio świadkiem bardzo interesującej dyskusji. Magister socjologii dyskutował z doktorantem filozofii na temat słuszności założeń funkcjonalno-strukturalistycznej teorii systemów społecznych. Niestety, nie było mi dane wysłuchać jej do końca, gdyż przyszedł kierownik i powiedział, że płaci im za smażenie frytek, a nie za gadanie.
Siedzą partyzanci w ziemiance, nagle słychać stukanie do drzwi.
- Kto tam?
- To my partyzanci - słychać zza drzwi.
- A ilu was?
- Zwei und zwanzig.
Nauczyciel matematyki: Wasza klasa jest taka słaba, że 60% nie zda.
Uczeń: Ha ha ha, jak nas tylu nawet nie ma!
- Dlaczego w polskich urzędach mają w toaletach trzywarstwowy papier toaletowy?
- Bo urzędnicy z każdego gówna muszą mieć jeszcze dwie kopie.
Rozmawia urzędniczka z urzędnikiem:
(biurwa z biurwem)
- Ja zaczynam pracować dopiero po trzeciej kawie.
- A ile ich dziennie pijesz?
- Dwie.
Żona dzwoni do męża:
- Gdzie jesteś?
- W pracy.
- Tak, przecież słyszę w tle te pijackie rozmowy.
- Kiedy ty kur*a zrozumiesz, że jestem barmanem?!
- Jaki prezent dałeś żonie z okazji rocznicy ślubu?
- Kupiłem wycieczkę na Cypr.
- A jaki prezent ona dała Tobie?
- Pojechała.
Komentarze
Odśwież11 kwietnia 2018, 19:15
Smutne
Odpisz
7 lutego 2019, 04:29
@mlkla: Ale prawdziwe
Odpisz
7 lutego 2019, 14:16
10 miesięcy.srebrna łopatka.
Odpisz
7 lutego 2019, 14:17
Masz Ty człowieku refleks
Odpisz
7 lutego 2019, 15:31
@mlkla: Sorry, tyle było w poczekalni
Odpisz
7 maja 2025, 16:19
@mlkla: E tam, niemy był od urodzenia.
Odpisz
7 lutego 2019, 04:29
Serio, 10 miesięcy w poczekalni?
Odpisz
Edytowano - 8 kwietnia 2018, 22:35
Dobre i prawdziwe.
Odpisz