Mały chłopiec bawił się piłką na ulicy. W pewnym momencie kopnął piłkę tak niefortunnie, że wybił okno w jednym z mieszkań. Kobieta, która tam mieszkała to zobaczyła, a chłopiec uciekł. Ale po jakimś czasie zapragnął odzyskać piłkę. Zapukał do drzwi, kobieta mu otworzyła, a młody mówi:
- Za kilka minut mój ojciec przyjdzie wymienić pani szybę.
I rzeczywiście, po chwili przychodzi facet z szybą i narzędziami, kobieta oddaje chłopcu piłkę, ten zmyka. Facet wymienia szybę i mówi:
- 1000 rubli się należy.
- To pan nie jest ojcem tego dzieciaka?!
- To pani nie jest jego matką?!
Stoi gostek i ogląda biustonosze. Podchodzi ekspedientka.
- Mogę w czymś pomóc?
- No tak, ja tego... chciałem... no chciałem kupić biustonosz dla mojej żony. - wydukał facio.
- A jaki rozmiar biustu ma pana żona?
- Co?
- No jaki rozmiar biustu... Biustonosz kupuje się według wielkości biustu, są rozmiary.
- Ale ja nie wiem...
- A jakie piersi ma żona? Jak melony? Jak jabłka? Jak jajka?
Przez oblicze gostka przeleciał wyraz zrozumienia.
- Jak jajka. Sadzone.
- Dzień dobry. Czy to Państwo organizują konkurs jasnowidzów?
- Tak, ale zapisy zaczynamy dopiero w przyszłym tygodniu.
- Nie chcę zostać źle zrozumiany, ale przyszedłem odebrać pierwszą nagrodę.
Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila - pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił. Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki.
"Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada do padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś zajada, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz...".
Lampart przeraził się i dał nura w krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj, niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?"
Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart wnerwił się strasznie. Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie: "Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta cholera, nie wraca i nie wraca..."
- Dzisiaj taki piękny dzień, środek tygodnia, słońce, woda, złoty piasek...
- Nie filozofuj tylko napełniaj betoniarkę!
Rozmawia urzędniczka z urzędnikiem:
(biurwa z biurwem)
- Ja zaczynam pracować dopiero po trzeciej kawie.
- A ile ich dziennie pijesz?
- Dwie.
- Co otrzymamy dzieląc osiem na pół? - pyta się pani od matematyki Jasia.
- To zależy jak podzielimy. - odpowiada uczeń - Jeśli w poprzek, to otrzymamy dwa zera, a jeśli pionowo, to dwie trójki.
Komentarze
Odśwież25 lutego 2018, 10:23
Ach ten Jasiu łobuz niedobry
Odpisz
15 kwietnia 2018, 08:58
@lukeniu666: Skąd wiesz że to Jasio ?
Nie ma tam wspomnianego Imienia Dziecka...
Odpisz
15 kwietnia 2018, 18:18
@Htuqe: To musiał być jasiu.
Odpisz
15 kwietnia 2018, 19:56
@Htuqe: To zawsze jest Jasiu
Odpisz
15 kwietnia 2018, 22:26
@Barszcz_Czerwony: A nie bo były tam ruble więc to napewno mały Iwan
Odpisz
22 kwietnia 2018, 15:03
@Ares011: nie, to Sasza.
Odpisz
26 kwietnia 2018, 16:18
@Grzechoooo: Albo jakaś Tania, jeśli ten chłopczyk jest przed zmianą płci :D
Odpisz
30 kwietnia 2018, 14:21
@Htuqe: Kto inny jak nie Jasiu?
Odpisz
30 kwietnia 2018, 17:23
@PozajmowaliNajlepszeNicki: Sasza. Czyli ruska wersja Jasia.
Odpisz
2 maja 2018, 22:38
@Grzechoooo: ruska wersja Jasia to Iwan, Iwanko...
Odpisz
3 maja 2018, 18:19
Po rosyjsku Jaś to Sasza.
Odpisz
3 maja 2018, 18:20
Iwan to ktoś pomiędzy Sebą a Januszem.
Odpisz
3 maja 2018, 18:45
@Grzechoooo: Sasza to wersja Aleksandra. Wikipedia nie kłamie.
Odpisz
3 maja 2018, 19:36
ano. Zapomniałem.
Odpisz
3 maja 2018, 19:39
@Grzechoooo: Bo wiesz, mam kolegę Iwana.
Odpisz
3 maja 2018, 19:40
no tak.
Odpisz