Jak nazywa się żona Herkulesa?...

Jak nazywa się żona Herkulesa?

- Fraukules.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar OstatniSith2005

18 czerwca 2019, 10:20

Ty to fajny dowcip.

Avatar Shadow_Dragone

9 lutego 2018, 15:33

?

Avatar liconek02

9 lutego 2018, 16:16

@Shadow_Dragone: Herr I Frau z niemieckiego

Avatar Cebulius

Edytowano - 8 lipca 2018, 00:14

@Shadow_Dragone: Dla sprostowania wypowiedzi kolegi, Herr znaczy pan, a Frau znaczy pani

Avatar
Konto usunięte

8 lipca 2018, 20:07

@Cebulius: Też znaczy mąż i żona

Avatar liconek02

8 lipca 2018, 21:14

Nie można zaprzeczyć.

Avatar
Konto usunięte

8 lipca 2018, 21:36

@liconek02: Nie ma potrzeby

Avatar kojacy

3 lipca 2018, 21:34

shhh, nic tu nie widzieliście

Avatar Siarkusowyy

3 lipca 2018, 20:44

to jest dobre

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

- Jola, rzucę świat do twych stóp!
- Andrzej, wytrzeźwiej i odłóż globus na miejsce...

Zobacz cały dowcip

Prawdopodobieństwo, że któryś z pasażerów na pokładzie samolotu będzie miał bombę wynosi 1:1000000. Prawdopodobieństwo, że dwóch pasażerów na pokładzie samolotu będzie miało bombę wynosi 1:1000000000. Co robi, matematyk, żeby zmniejszyć ryzyko, że ktoś na pokładzie samolotu którym będzie leciał będzie miał bombę?

Bierze swoją.

Zobacz cały dowcip

Mój ulubiony napój to "F5". Jest taki odświeżający.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Małżeństwo wraca z imprezy, kobieta kieruje. Nagle auto staje a żona mówi:
- Chcę być bogata, chcę być piękna i chcę być młoda.
- Co Ty mówisz żono?
- Wyświetliła mi się lampka dżina i wypowiedziałam trzy życzenia!

Zobacz cały dowcip

Jezus wbiega na jezioro, rzuca się z wyciągniętymi rękami, robi piękny ślizg. Potem wstaje, podskakuje z przytupem. Wreszcie zwraca się ku niebu i woła: Tato! wyłącz to na chwilę, chcę się tylko wykąpać!

Zobacz cały dowcip

Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.

Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?

Zobacz cały dowcip