Ksiądz i rabin mieli zderzenie czołowe. Kiedy opadł pył - masakra. Samochodów właściwie nie ma... Z jednego wysiada rabin, lekko potłuczony. Z drugiego ksiądz - parę siniaków... Patrzą na siebie - na samochody - niedowierzanie...
Rabin mówi do księdza: To niemożliwe, że żyjemy...
Ksiądz: No właśnie, to musi być znak od Szefa...
R: Tak, to znak od szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili.
K: Tak, koniec waśni między religiami...
R (wyciąga piersiówkę): Napijmy się, żeby to uczcić.
Ksiądz wziął butelkę, pociągnął parę łyków i oddał rabinowi. Rabin zakręcił i schował.
K: A ty?
R: A ja poczekam, aż przyjedzie policja!
Dlaczego mężczyźni kiedyś w młodszym wieku wstępowali w związki małżeńskie?
- Ponieważ nie było w sprzedaży gotowych kotletów i pierogów.
Stoi Jaś przed klasą i zastanawia się:
- Gdzie tu sens, gdzie tu logika?!
Podchodzi dyrektor i pyta się:
- Co się stało, Jasiu?
- No bo wie pan: pierdnąłem w klasie, pani mnie wyprosiła, a oni siedzą w tym smrodzie...
Arabski dyplomata odwiedza po raz pierwszy Stany Zjednoczone. Jest na obiedzie w Departamencie Stanu. Wielmożny Emir nie był przyzwyczajony do soli w amerykańskim jedzeniu (frytki, sery, salami, ryby itp.) i ciągle wysyłał po szklankę wody swojego służącego Abdula. Raz za razem Abdul znikał i pojawiał się ze szklanką wody, ale po pewnym czasie wrócił z pustymi rękami.
- Abdul, synu zwiędłego wielbłąda, gdzie moja woda?! - żąda wyjaśnień Wielmożny Emir.
- Najmocniej przepraszam, o Najjaśniejszy! jąka się nieszczęsny Abdul - Ale jakiś biały człowiek siedzi na studni.
- Zostaje Ci dużo pieniędzy na koniec miesiąca?
- Zostaje mi dużo miesiąca na koniec pieniędzy.
Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.
Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?
Widziałem dwóch walczących niewidomych. Krzyknąłem:
- Stawiam stówę na tego z nożem!
Rozbiegli się.
Komentarze
Odśwież22 października 2017, 23:27
Kekłem
Odpisz
7 kwietnia 2018, 21:10
@Polski_Ziemniok: *obrazek ze shrekiem na którym pisze kek**
Odpisz
7 kwietnia 2018, 21:10
@BetonowyMur: Kurła jaki odkop
Odpisz
7 kwietnia 2018, 21:32
@Polski_Ziemniok: Nie moja wina, że pisze pod nowymi dowcipami
Odpisz
9 kwietnia 2018, 01:06
@Polski_Ziemniok: Tutaj nie trzeba w losowe wchodzić żeby odkopać.
Odpisz
17 kwietnia 2018, 22:03
@BetonowyMur:
Odpisz
18 marca 2020, 07:38
@DAVJD: odkop
Odpisz
19 marca 2020, 04:55
@BetonowyMur: zakop
Odpisz
19 marca 2020, 10:00
@DAVJD: Skąd masz te moce
Odpisz
20 marca 2020, 06:06
@BetonowyMur: sam nie wiem
Odpisz
12 stycznia 2021, 18:20
@DAVJD: no pewnie tak jakoś wyszło
Odpisz
13 stycznia 2021, 20:56
@LadyDialga: cisza
Odpisz
13 stycznia 2021, 20:59
@DAVJD: *odgłosy ciszy*
Odpisz
7 kwietnia 2021, 17:12
@LadyDialga: cisza
Odpisz
6 kwietnia 2018, 08:19
Jeśli samochodów nie ma to z czego oni wysiadali? z siedzenia?
Odpisz
6 kwietnia 2018, 18:00
@Defcior: samochodów WŁAŚCIWIE nie ma (tak się mówi
Odpisz
8 kwietnia 2018, 09:18
ale kto (tak mówi)
Odpisz
10 kwietnia 2018, 17:38
@Defcior: Ludzie
Odpisz
14 kwietnia 2018, 15:24
@Defcior: W sensie my.
Odpisz
14 kwietnia 2018, 17:54
@Defcior: przykład: sebiksy mówią "już cię ku*wa nie ma"
Odpisz
17 kwietnia 2018, 15:44
no ale nikt nie mówi tego sformułowania co był. w żarcie (nie pamiętam żartuje ale problem tak xD)
Odpisz