Polski farmaceuta wyjechał na...

Polski farmaceuta wyjechał na urlop do Egiptu, gdzie przypadkowo odczytał pismo runiczne sprzed 2 tysięcy lat.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar jakitygrys

10 sierpnia 2024, 22:59

No i ??? Co dalej? czy to trzeba przemyśleć? Poproszę znajomego milicjanta, on TO rozgrysie przez 1 miesiąc...

Avatar Davido

15 października 2017, 08:44

Runy w egipcie? XD
W egipcie były hieroglify
Runy powstały w Skandynawii

Avatar Mijak

20 lutego 2018, 08:53

@Davido: Dlatego nikt w Egipcie nie umiał ich rozczytać, duuh

Avatar
Konto usunięte

19 lutego 2018, 07:18

Nie kumam.

Avatar Vojteg

19 lutego 2018, 07:54

Chodzi chyba o to że lekarz pisze takie hierogify że nawet w Egipcie się doczytał tych znaków 😉

Avatar Vojteg

19 lutego 2018, 07:55

@Vojteg: hieroglify*

Avatar
Konto usunięte

19 lutego 2018, 13:29

@Vojteg: A dobra. Skisłem srogo.

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Dwaj koledzy spotykają się po pracy. Jeden mówi:
- Cześć Franek. Mam pytanie, dlaczego szef był na ciebie zły, przecież ty jesteś zawsze pracownikiem miesiąca!
- A bo widzisz, byłem wczoraj na jego urodzinach, wznieśliśmy toast na jego cześć. On, żeby nie być gorszy krzyknął:
- Niech żyją pracownicy!
Na to ja:
- Tak? A za co?

Zobacz cały dowcip

Najnowsze badania dowodzą, że kobieta, która ma kilka kilogramów nadwagi, żyje dłużej, niż mężczyzna, który o tym wspomni.

Zobacz cały dowcip

- Kochanie, jesteś jak magnes.
- Nie możesz się ode mnie oderwać?
- Nie. Stale cię ciągnie do lodówki.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

- Podobno Janek zginął w pożarze leśniczówki?
- Zawsze chciał być zapalonym myśliwym.

Zobacz cały dowcip

Przy rodzinnym stole:
- Ania! wygrywasz mieszkanie i 20 tysięcy złoty!
- Michał, wygrałeś działkę i samochód!
- Janek wygrałeś...
- Adam, to naprawdę nie jest dobry sposób na czytanie testamentu.

Zobacz cały dowcip

Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.

Zobacz cały dowcip