Blondynka stoi przy kiju wbitym...

Blondynka stoi przy kiju wbitym do ziemi i z trudem próbuje go zmierzyć.
Po pewnym czasie podchodzi do niej facet, wyrywa kij, kładzie go na ziemi i pomaga jej go zmierzyć.
Blondynka na to:
- Ale proszę pana, chciałabym sprawdzić jaki ten kij jest wysoki, a nie jaki jest długi...

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Yukiterku

16 listopada 2017, 22:08

tutaj facet wyszedł na idiote

Avatar
Konto usunięte

26 czerwca 2018, 14:52

@Yukiterku: Coś cie boli? Absolutnie nie wyszedł na idiote.

Avatar Kebasa_z_mema

16 sierpnia 2020, 15:54

@Yukiterku: Hmm... Czemu? Bo jakby sam wyszedłeś na idiote pisząc to

Avatar blopp

20 grudnia 2018, 19:47

*cała szkoła*hahahahahahahahahhah

Avatar AfrykanskieFrykasy

17 listopada 2017, 07:51

aaaaaaaaleeee fajneee

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Sułtan nachyla się do siedzącej najbliżej niego żony i szepcze czule na ucho:
- Jesteś słońcem mojego życia. Kocham cię. Podaj dalej.

Zobacz cały dowcip

Co to jest bigos na winie?
- Co się nawinie, to do bigosu!

Zobacz cały dowcip

Przychodzi blondynka do fryzjera i mówi:
- Proszę mnie ostrzyc, ale nie może mi pan ściągnąć walkmana, bo umrę.
Fryzjer strzyże, ale w pewnym momencie trąca słuchawki, które spadają.
Blondynka umiera. Fryzjer podnosi strącone słuchawki i słyszy:
- Wdech, wydech, wdech, wydech...

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

- Dzisiaj taki piękny dzień, środek tygodnia, słońce, woda, złoty piasek...
- Nie filozofuj tylko napełniaj betoniarkę!

Zobacz cały dowcip

Na stacji kolejowej facet kupuje bilet:
- Poproszę bilet.
- Ale dokąd? - pyta kasjerka.
- A co to panią obchodzi.
- Ale ja muszę wiedzieć dokąd pan jedzie.
- Dobrze. Powiem pani - jadę do szwagra na imieniny.

Zobacz cały dowcip

Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:

- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.

- Ile?

- No, zbudowałem budę dla psa.

- No to nie jest źle…

- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.

- Ile?

- Zbudowałem sobie garaż.

- No, to już gorzej, za pokutę…

- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało

- Ile?

- Zbudowałem sobie dom.

- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?

- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.

Zobacz cały dowcip