Jasiu przychodzi do mamy ze...

Jasiu przychodzi do mamy ze spuchniętą twarzą.
- Synku, co się stało? - pyta mama.
- Mucha.
- Co, ugryzła?
- Nie. Usiadła na mojej twarzy i tata ją łopatą zabił.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar FuryGaming

6 sierpnia 2017, 11:22

Jeden z lepszych żartów jakie słyszałem.

Avatar Lukrecjata

7 stycznia 2018, 15:48

@FuryGaming: no nie przesadzaj

Avatar Turbek213

6 sierpnia 2017, 09:56

@Konto usunięte: No i konto usunięte xD

Avatar daglasio

16 sierpnia 2017, 12:18

@Turbek213: i co ci nie pasuje?

Avatar Turbek213

16 sierpnia 2017, 12:30

@daglasio: Piesek, spokojnie.
Właśnie wszystko tutaj ideolo pasuje.

Avatar daglasio

16 sierpnia 2017, 12:41

@Turbek213: sam usunął

Avatar baba90

6 sierpnia 2017, 16:57

dobre :-D

Avatar daglasio

16 sierpnia 2017, 12:17

@baba90: P O M A R A Ń C Z O W E

Avatar
Konto usunięte

19 lipca 2017, 16:29

eeeeeeej no nie Bożydar zmienia memy, demotywatory i dowcipy

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

W gabinecie stomatologa.
- Panie doktorze, czy to prawda, że pan potrafi bezboleśnie wyrwać zęby?
- Niestety nie zawsze. Wczoraj na przykład podczas wyrywania zwichnąłem sobie rękę.

Zobacz cały dowcip

Podstawówka w Warszawie, lekcja historii, przy tablicy stoi mały Jasiu i Pani go pyta:
- Powiedz nam, co wiesz o Powstaniu Śląskim?
Jasiu patrzy po klasie, ale nie znalazł się nikt kto by mu podpowiedział i w końcu mówi:
- No ja nic pewnego nie wiem, ale ponoć naprawdę coś się szykuje...

Zobacz cały dowcip

Szpieg szukał kontaktu, ale natknął się na wtyczkę.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Jaś, pyta się ojca.
- Tatusiu, jak powstali ludzie?
- Zostali stworzeni przez Boga.
- A mamusia mówiła że ewoluowali od małp.
- Mamusia mówiła o swojej stronie rodziny.

Zobacz cały dowcip

- Jasiu, jaka jest twoja ulubiona lekcja?
- Odwołana!

Zobacz cały dowcip

Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:

- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.

- Ile?

- No, zbudowałem budę dla psa.

- No to nie jest źle…

- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.

- Ile?

- Zbudowałem sobie garaż.

- No, to już gorzej, za pokutę…

- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało

- Ile?

- Zbudowałem sobie dom.

- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?

- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.

Zobacz cały dowcip