Rozmowa dwóch kolegów:
- Nasz syn żołnierz zaginął na Bliskim Wschodzie, więc pojechałem tam, znalazłem go i przywiozłem.
- Ja bym wysłał żonę.
- Oszalałeś? Łatwiej jest wysyłać jedzenie i pranie z Polski na Bliski Wschód, niż na odwrót.
- Powiedz mi, Tomasz, dlaczego często odwiedzasz swój klub nocny z żoną?
- Ponieważ jest to jedyny lokal, który jest jeszcze otwarty, kiedy moja żona skończy się ubierać i malować.
W małym miasteczku rozmawiają dwie kobiety:
- Mam kłopot, mąż nie wrócił na noc z Warszawy, więc wysłałam do pięciu jego kolegów depeszę z zapytaniem, czy nocował u nich.
- I co?
- Dostałam pięć odpowiedzi na tak.
- Jasiu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
- Bo wczoraj umarł mój dziadek.
- Nie kłam, wczoraj widziałam twojego dziadka w oknie.
- Tatuś postawił go przy oknie, bo listonosz szedł z rentą.
- Czym różnią się programiści od polityków?
- Programistom płacą tylko za programy, które dają działają.
Co łączy Bolesława Chrobrego i pokój syna?
I tu syn Mieszka, i tu syn mieszka.
- Panie doktorze, a to jest pewny zabieg?
- Proszę Pana robiliśmy to wiele razy, w końcu musi się udać!
Komentarze
Odśwież8 kwietnia 2017, 19:28
Wstyd się przyznać, ale nie rozumiem. Pomożecie...?
Odpisz
9 kwietnia 2017, 12:40
@Peaceandlove: .
Odpisz
23 czerwca 2017, 22:25
@Peaceandlove: Gość woli walczyć z państwem islamskim, niż prać i gotować.
Odpisz
24 czerwca 2018, 17:24
Chodzi raczej o to, że facet chciał, żeby żona i tak mu prała i gotowała. A łatwiej wysłać coś na Bliski Wschód niż z Bliskiego Wschodu.
Odpisz
24 czerwca 2018, 17:25
@WielkiSpod: Lepiej wiem, o co chodzi w żarcie, który sam wymyśliłem.
Odpisz
24 czerwca 2018, 17:55
Więc jaki jest sens ostatniego zdania?
Odpisz
8 kwietnia 2017, 14:51
dno
Odpisz