Tata uczy Jasia mówić. Tata: -...

Tata uczy Jasia mówić.
Tata:
- Powiedz: "tata".
Jasiu:
- Mama.
Tata:
- Powiedz "TATA"!
Jasiu:
- Mama.
Tata:
- Powiedz KU*WA "TATA"!
Jasiu:
- KU*WA.
W tym momencie mama wchodzi do domu i pyta się:
Mama:
- Kto cię tego nauczył?
Jasiu:
- Tata.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Nokia_701

20 marca, 19:09

😂

Avatar Kinga356

16 lipca 2018, 23:19

To zło

Avatar Se_xyWarriorPrincess

28 lutego 2017, 16:54

Jego stary dostał puchar za na uczenie dziecka przekleństw zawsze uczą sie przeklinać w klasie 4 od tych dziwnych dzieci co udają gangi. GTA poland edition.

Avatar MrShift

24 listopada 2017, 17:35

@Se_xyWarriorPrincess: heh nom zawsze były gangi np. zadania a ty punkty za nie dostajesz od szefa np.
przebiegnij od bramy do garażu

Avatar MrShift

24 listopada 2017, 17:33

jaaaaaaakie dobre to ! ahhahh rozwaliło

Avatar MisterDomin34

20 listopada 2017, 17:18

konfidenr rośnie

Avatar DzikiTV

9 listopada 2017, 16:48

Tata dostanie guinessa
Za najlepsze uczenie dziecka wyrazu Ku**a

Avatar
Konto usunięte

1 maja 2017, 19:07

Mądry ten Jasiu! Trzeba to przyznać.

Avatar
Konto usunięte

22 kwietnia 2017, 21:08

No to przypał

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Co jest jednocześnie białe, czarne i czerwone?
- Wczesna komunistyczna kinematografia.

Zobacz cały dowcip

Idzie ślepy lasem i bada grzyby smakiem:
- O podgrzybek,
Idzie dalej
- O maślak
Idzie dalej
- O gówno, dobrze że nie wdepnąłem!

Zobacz cały dowcip

Pani kazała przygotować dzieciom historie z morałem, które opowiedzieli im rodzice. Pierwsza jest Małgosia.
- Moi rodzice hodują kury na mięso. Kiedyś kupili dużo piskląt, już liczyli, ile zarobią, ale większość piskląt zdechła.
- Dobrze, Małgosiu, a jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków, zanim nie dorosną, tak powiedzieli rodzice.
Następny opowiada Mareczek:
- Rodzice mają kurzą fermę. Kury zniosły dużo jaj, rodzice liczyli, ile zarobią, ale z większości jaj wykluły się koguty.
- Dobrze, Marku, a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura.
Kolej na Jasia (pani łyka valium):
- Dziadek Staszek podczas wojny był cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie do Polski. Miał mundur, stena, sto naboi, nóż i butelkę whisky. Pięćdziesiąt metrów nad ziemią zauważył, że leci w środek niemieckiego garnizonu. Szkopy już go zauważyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky naraz, żeby się nie stłukła, na dwudziestu metrach odpiął spadochron i spadł między Niemców. I tu dawaaaj! Dziadek pruje ze stena! Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na filmach z Arnoldem. Z osiemdziesięciu ubił i skończyły mu się pestki, to wyjął nóż i kosi Niemców jak Boryna zboże. Na trzydziestym klinga poszłaaa, resztę dziadek zarąbał z buta i uciekł.
W klasie konsternacja. Pani - w spazmach mimo zażycia valium - pyta:
- Śliczna historyjka, ale jaki morał?
- Też taty pytałem, a on na to: ,,Nie wkurzaj dziadka Staszka, jak se popije''.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Japończycy wynaleźli metodę zagęszczania alkoholu.
Wyprodukowali wódkę 300% i aby ją przetestować, udali się do Rosji.
Spotkali chłopa, który ciągnikiem orał pole i zaproponowali mu:
- Może chcesz darmowej wódeczki chlapnąć?
Rolnik się zgodził.
Wypił szklankę, drugą, siadł z powrotem na ciągnik i pojechał dalej, jak gdyby nigdy nic.
Za chwilę zatrzymał się, wyskoczył na pole, poturlał się po ziemi i wsiadł z powrotem.
Japończycy postanowili sprawdzić, co się stało:
- Cóż to, niedobra wódka?
Na co rolnik odparł:
- Wódka w porządku, ale jak beknąłem, to mi się kufajka ogniem zajęła.

Zobacz cały dowcip

Polak opowiada znajomym wrażenia z wycieczki do Hiszpanii.
- Widziałem corridę, zwyczajny stadion, na stadionie siedzieli zwyczajni ludzie. Wyszedł Hiszpan na arenę. Zwyczajny facet, tylko trochę wystrojony. Potem wypuścili byka. Zwyczajny byk, łaził sobie po arenie.
Nagle machnęli ruska flagą i wszystko się zaczęło....

Zobacz cały dowcip

Dziewczyna przyszła do wróżki:
- Zakochali się we mnie dwaj chłopcy. Powiedz, któremu się poszczęści?
Wróżka rozłożyła karty, potem uważnie popatrzyła na dziewczynę i mówi:
- Poszczęści się Igorowi.
- Hurra! Znaczy, że wyjdę za Igora!
- Nie, wyjdziesz za Dimę.

Zobacz cały dowcip