Teleturniej w TV Trwam. Jeden z...

Teleturniej w TV Trwam. Jeden z widzów dzwoni:
- Szczęść Boże, czy dodzwoniłem się do Telewizji Trwam?
- Szczęść Boże, tak. Czy zna pan odpowiedź na nasze pytanie? - pyta prowadzący ksiądz.
- A jakie to było pytanie?
- "Kto kusi ludzi?" na literę "D".
- Księdza też kusi?
- Kusi i to nawet bardziej - odpowiada ksiądz.
- A, to dziecko - powiedział widz i rozłączył się.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar mrofpower

6 stycznia 2017, 19:38

kiedyś w kabarecie słysam :D

Avatar ben1794

7 stycznia 2017, 14:16

@mrofpower: Kabaret skeczów męczących

Avatar lorax12

20 stycznia 2017, 18:44

@mrofpower: Stąd zaczerpnięte

Avatar
Konto usunięte

12 marca 2017, 07:35

@mrofpower: W kabarecie skeczów męczących był S _ _ _ _ N.
najlepsze było jak jeden koleś powiedział Szopen.

Avatar noszkurnawszystkozajete

12 marca 2017, 08:37

@mrofpower: tematyczny avatar

Avatar kacperro520

6 grudnia 2018, 23:16

@noszkurnawszystkozajete: jaki to był kabaret?

Avatar Krzyniu

20 maja 2017, 09:16

Taak... TVTrwam...

Avatar
Konto usunięte

22 kwietnia 2017, 10:02

Halo ? Jejowa policja ? Dlaczego to jeszcze na główna nie przeszło ???

Avatar
Konto usunięte

12 marca 2017, 20:53

Klimaty loraxa xd

Avatar lorax12

21 marca 2017, 16:23

Ja Trwam nie oglądam

Avatar
Konto usunięte

21 marca 2017, 16:26

@lorax12: Mówie o gwałtach

Avatar lorax12

21 marca 2017, 16:26

też pudło

Avatar Davido

17 kwietnia 2017, 18:11

@lorax12: lorux plz

Avatar lorax12

17 kwietnia 2017, 18:12

@Davido: dobra jednak bullseye

Avatar
Konto usunięte

14 marca 2017, 07:34

Podpisrdzielone z kabaretu...

Avatar triad23

22 stycznia 2017, 11:29

Leżę i zwijam się ze śmiechu :D

Avatar
Konto usunięte

7 stycznia 2017, 03:07

Ewentualnie "dz*wka"

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Jeśli jesteś zmęczony i bardzo śpiący, a masz bardzo hałaśliwe dzieci, powiedz im, żeby cię obudziły po 30 minutach drzemki, aby razem sprzątać dom. Zrobią dosłownie wszystko, żeby cię nie obudzić.

Zobacz cały dowcip

Przychodzi mały Jasiu do apteki i mówi do aptekarza
- Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży!!!
Aptekarz się zdenerwował i ochrzania Jasia:
Po pierwsze - o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos,
Po drugie - to nie jest dla dzieci,
Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie,
Po czwarte - są tego różne rozmiary.
Jasiu też się w tym momencie wkurzył, więc mówi:
Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie,
Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom,
Po trzecie to nie dla ojca, tylko dla mamy,
Po czwarte, mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary

Zobacz cały dowcip

Przyjechała teściowa:
- Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!
- Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach!

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:

- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.

- Ile?

- No, zbudowałem budę dla psa.

- No to nie jest źle…

- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.

- Ile?

- Zbudowałem sobie garaż.

- No, to już gorzej, za pokutę…

- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało

- Ile?

- Zbudowałem sobie dom.

- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?

- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.

Zobacz cały dowcip

Ciemna, deszczowa noc listopadowa. Do pubu na wsi w Anglii wchodzi dwóch dżentelmenów. Jeden pyta barmana:
- Czy w tej wsi jest duży czarny pies z białą obrożą?
- Nie
- A może w tej wsi jest duży czarny kot z białą obrożą?
- Nie
Pytający mówi do kolegi:
- Wiesz co John, chyba jednak przejechaliśmy pastora

Zobacz cały dowcip

Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.

Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?

Zobacz cały dowcip