Na oddziale dla anemików jeden z pacjentów krzyczy:
- Siostro, mrówka!
- No i co z tego?!
- To bydlę gdzieś mnie ciągnie!
Przychodzi blondynka do cukierni i pyta:
- Co macie beż tłuszczu i cukru?
- Serwetki.
W sądzie:
- Co oskarżony ma na swoją obronę?
- Wysoki sądzie, powierzono mi miliony, a ja wziąłem zaledwie 150 tysięcy...
- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?
W hurtowni drewna:
- To bardzo duże zamówienie panie Noe, jak pan zamierza je opłacić?
- Proszę się nie martwić, szef zapłaci przelewem.
Przychodzi baba do lekarza z pługiem na plecach.
- Co pani dolega?
- Mam pług na plecach.
- Orzesz ty!
Komentarze
Odśwież15 stycznia 2017, 18:05
wylizać wam nozdrza?
Odpisz
16 czerwca 2020, 14:10
@fakemedaddy: tak
Odpisz
Edytowano - 11 stycznia 2017, 06:16
Hehe super dowcip xD
Odpisz
11 stycznia 2017, 22:18
@lukasz320: mój pierwszy
Odpisz
11 stycznia 2017, 16:22
kanapka kanapka
Odpisz
12 stycznia 2017, 20:42
@remoros1: co to ma wspólnego z żartem?
Odpisz
12 stycznia 2017, 23:26
Jak to co? Kanapka
Odpisz
14 stycznia 2017, 23:39
All we had to do, was follow the damn train, CJ!
Odpisz
15 stycznia 2017, 08:41
@Polski322: wiem ale to przez tego spaślaka z tyłu nie mogłem go dogonić!
wszystko jego wina!
Odpisz