Idą dwaj wariaci przez pustynię. Jeden z nich niesie worek kamieni. W końcu drugi wariat nie wytrzymuje i pyta:
- Ej, a ty po co niesiesz te kamienie?
- To bardzo proste. Jak zacznie nas gonić lew, to rzucę kamienie i będzie mi lżej uciekać!
Dziennikarz przeprowadza wywiad z ludożercą:
- Czy w waszym państwie płacicie podatki?
- Nie.
- Nie? A dlaczego?
- Zjedliśmy ministra finansów i teraz nie ma chętnego na zajęcie jego stanowiska.
U prawnika:
- Jaką opłatę muszę wnieść, żeby otrzymać od pana fachową poradę?
- 1000 złotych za trzy pytania.
- Hmm, to troszeczkę drogo, nie uważa pan?
- No, może troszeczkę. A jakie jest pańskie trzecie pytanie?
Trzech chłopców przechwala się czyj wujek jest lepszy.
Pierwszy mówi:
- Mój wujek jest biskupem i każdy mówi Wasza Ekscelencjo!
Na to drugi:
- A mój jest kardynałem i każdy mówi Wasza Eminencjo!
A trzeci chłopiec mówi:
- Mój waży 200 kilo i każdy mówi: O Boże!
- Dzisiaj taki piękny dzień, środek tygodnia, słońce, woda, złoty piasek...
- Nie filozofuj tylko napełniaj betoniarkę!
Klientka w chińskiej restauracji pyta kelnerkę:
- Co pani dziś poleca? Kurczaka orientalnego czy Kaczkę w sosie słodko-kwaśnym?
- Aaa... Jeden pies.
Komentarze
Odśwież29 grudnia 2016, 09:22
a ja nie zdałem praktyk na gliniarza i jakoś żyje :D
Odpisz
29 grudnia 2016, 20:06
@lewy2: cztery łapki w duł echhhh
Odpisz
29 grudnia 2016, 20:07
@lewy2: co wy ludzie
Odpisz
Edytowano - 29 grudnia 2016, 20:20
@lewy2: JP
i masz ode mnie zielona na pocieszenie
Odpisz
Edytowano - 29 grudnia 2016, 20:50
@DeMajkel: dziękuje :-:
Odpisz
29 grudnia 2016, 21:01
@lewy2: Współczuję
Odpisz
Edytowano - 30 grudnia 2016, 08:40
@lewy2: dół* dziękuję*
Odpisz