Jasio do ojca:
- Tato ja już nie chcę bawić się z tobą na sankach
- Milcz synu, ciągnij. - odpowiedział ojciec.
Stary profesor, laureat nagrody nobla z fizyki, jeździł po kraju i udzielał wykładów na temat swoich odkryć. Był tym znużony, bo z wykładów mało kto rozumiał cokolwiek. Mało tego, przez cały czas nikt nie zadał nawet żadnego pytania. Po latach takiego życia bardzo zaprzyjaźnił się ze swoim szoferem. Zaczął nawet zabierać go na wykłady. Czuł się jednak coraz bardziej zmęczony i wypalony. Pewnego razu szofer zaproponował:
- Po tylu latach i tylu odsłuchanych wykładach, znam każde słowo na pamięć. Zamieńmy się rolami. Ja będę udawał profesora, a Pan - szofera. Usiądzie pan wygodnie z tyłu widowni i odpocznie w trakcie wykładu. Pytań przecież i tak nikt nie zadaje.
Tak tez, zrobili. Szofer radził sobie świetnie jako mówca, a profesor odpoczywał.
Pewnego razu na jednym z wykładów, pewien arogancki student postanowił obnażyć niewiedzę profesora. Przeprowadził kilkuminutowy wywód, na temat deterministycznej interpretacji mechaniki kwantowej zakończony pytaniem. Stał z irytującym uśmieszkiem i czekał na potknięcie. Szofer, stojący na mównicy zastanowił się chwilę i odparł...
- To pytanie jest tak banalnie proste, że poproszę o odpowiedź mojego szofera, który siedzi z tyłu.
Do taksówki na postoju wsiada zdyszany prezydent miasta Krakowa i krzyczy:
- Panie, szybko do Urzędu! Mam sesję Rady Miasta o 10.00, a jest za piętnaście!
- Panie, coś pan oczadział?! Teraz przez te roboty to z godzinę się jedzie!
- Panie, szybko! Jestem prezydentem i muszę tam być!
- Panie, możesz pan być i papieżem, ale nie da rady. Nawet jak się pośpieszę to 40 minut jak nic!
- Dam panu 200 złotych!
- No dobra, zawiązuj pan oczy!
- Ale po co?!
- Zawiązuj pan i nie gadaj, bo inaczej nie jedziemy!
Betoniusz zawiązuje oczy, taksówka rusza i pędzi ulicami. Jacka rzuca z tyłu, jak pomidora w reklamówce, ale po chwili taksówka staje.
- Ściągaj pan opaskę!
Betoniusz ściąga opaskę i patrzy: No chuj, jest Urząd! Na zegarku za pięć dziesiąta! Zadziwiony pyta:
- Panie, ale jak pan to zrobił?!
- A nie powiem...
- A czemu?
- Bo, kurde, jeszcze pan weźmiesz i rozkopiesz...
Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?
Bronisław.
- Podobno Janek zginął w pożarze leśniczówki?
- Zawsze chciał być zapalonym myśliwym.
*Kobieta dzwoni do mechanika*
- Dzień dobry. Chciałam się umówić na przegląd auta.
- Dobrze, ale jaki to samochód?
- Mój.
- A marka?
- A Marek ma swoje.
Komentarze
Odśwież10 grudnia 2016, 09:21
No to zajebistą żonę sobie żeś wybrał, nie narzekaj. No chyba, że to taka taktyka, która stosują przeważnie kobiety- utuczyć partnera tak, aby żadna go nie chciała.
Odpisz
7 stycznia 2017, 10:30
@damian2500: Ja nie mam żony xD Nawet dziewczyny, to po prostu taki żart ;)
Odpisz
23 grudnia 2016, 13:20
Jest ocena 4.8, daję 5 i jest ocena 4.80. Logika Bożydara
Odpisz
10 grudnia 2016, 04:40
E tam , już niema dinozaurów więc nic nie rozwali .
Odpisz
10 grudnia 2016, 07:45
@NarutozCsa: To idiotyzm czy sarkazm?
Odpisz
10 grudnia 2016, 17:14
@NarutozCsa: Może wyludnić większą część świata
Odpisz
10 grudnia 2016, 17:28
@Marciano123: większa...Rosja zostaje !
Odpisz
10 grudnia 2016, 17:29
@Wladimir_Putin: Polszcza podbije Rosije!
Odpisz
10 grudnia 2016, 17:30
@Davido_the_Doge_God: powodzenia życzę
Odpisz
10 grudnia 2016, 17:36
@Wladimir_Putin:
Odpisz
10 grudnia 2016, 17:38
@Davido_the_Doge_God: acha....ok
Odpisz
10 grudnia 2016, 17:47
@Davido_the_Doge_God: nie zdziwiłbym się gdyby to pokonało nasze czołgi
Odpisz
10 grudnia 2016, 18:39
@Wladimir_Putin: Powiedział Putin
Odpisz
10 grudnia 2016, 18:48
@frankpajcel: wiem przecież kim jestem
Odpisz
Edytowano - 10 grudnia 2016, 19:36
@Wladimir_Putin: No... I tak to właśnie jest...
Odpisz
10 grudnia 2016, 21:45
@NarutozCsa:
Odpisz