- Janie, czy w najnowszym automobilu Pani Hhabiny drzwi otwiehają się thadycyjnie, czy eksthawagancko do góhy?
- Tradycyjnie, Jaśnie Panie Hrabio.
- Jesteś pewien, Janie?
- Tak, Jaśnie Panie Hrabio.
- Hmm... Dziwne... Bahdzo dziwne... Ale skoho tak, to w takim hazie, Janie, phoszę powiedzieć Pani Hhabinie, że nie życzę sobie więcej być przywożony z imhezy w bagażniku.
Każdego ranka kawa pobudza mnie do działania. Dzięki niej idę do pracy, w której wreszcie mogę się porządnie wyspać...
Prosiaczek pyta Puchatka:
- Puchatku, co będzie na kolację?
- A domyśl się, mój ty kwaśnosłodziutki.
Rozmowa telefoniczna dwóch kolegów stolarzy:
- Cześć, co robisz?
- Krzesło dla teściowej.
- A dużo Ci jeszcze zostało do zrobienia? Może na flaszkę wpadniesz?
- Ok. Nie ma problemu. Podłączę tylko przewody i jestem...
- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?
Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?
Bronisław.
Komentarze
Odśwież11 stycznia 2017, 10:43
doszło do zobojętnienia
Odpisz
10 stycznia 2017, 22:19
Wasz związek to rostwór nienasycony
Odpisz
11 stycznia 2017, 13:18
@Krul_Jejakuw: W twoim życiu brakuje rozpuszczalnika
Odpisz
26 stycznia 2017, 19:02
@Davido: Takie to zabawne wdg cb? Rozpuszalnik? Proszę Cię, przestań. Nie jesteś śmieszny.
Odpisz
Edytowano - 17 września 2017, 10:33
@Krul_Jejakuw: a ty w ogóle wiesz co to roztwór nasycony ?
Odpisz