Żona prosi męża informatyka:
- Czy mógłbyś pójść za mnie na zakupy i kupić jeden karton mleka? Jeśli mają jajka, weź sześć.
Kilka minut później informatyk wraca ze sklepu z sześcioma kartonami mleka.
- Dlaczego kupiłeś sześć kartonów mleka? - pyta żona.
- Bo mieli jajka.
Dziewczyna do przyjaciółki:
- Ty już masz obsesję na punkcie diety!
- Nie, Kalorio, tylko ci się tak wydaje.
- Jestem Karolina...
Fąfara do kolegi:
- Moja rodzina przeżyła ostatnio katastrofę kolejową.
- Co się stało?
- Teściowa przyjechała do nas pociągiem.
Na probostwo przychodzi para narzeczonych, przygotowujących się do ślubu. Ksiądz zadaje pytania do formularza, aż w końcu dochodzi do kwestii wiary. Ksiądz pyta:
- Czy chcecie wychować swoje dzieci w wierze katolickiej, zgodnie z nauką kościoła?
Na to mężczyzna odpowiada:
- Księdzu, ja w Boga nie wierzę. Bierzemy ślub tylko dlatego, że moja narzeczona jest katolikiem. To jedyny powód, dlaczego tu jestem.
Ksiądz lekko się zdziwił, po czym oznajmił parze:
- Nie możecie wziąć ślubu, jeżeli oboje nie jesteście wierzący. Przyjdźcie tu ponownie, kiedy będziecie naprawdę gotowi.
Mężczyzna zdenerwowany wyszedł z probostwa, trzaskając drzwiami i przeklinając. Kobieta przeprosiła za jego zachowanie i poszła za nim. Narzeczeni nigdy więcej nie pojawili się na probostwie.
Kilka lat później, kiedy ksiądz był już na innej parafii, postanowił odwiedzić stary kościół. Wchodzi do zakrystii, a tam widzi tego mężczyznę, który kiedyś nie wierzył w Boga, jak przygotowuje się do odprawienia nabożeństwa. Porozmawiali, przypomnieli sobie tamtą sytuację. Mężczyzna wytłumaczył:
- Kiedy wyszedłem z narzeczoną z probostwa, poszliśmy do domu. Zrobiła mi taką awanturę, że uciekłem do najbliższego seminarium. Tam zjadłem dobrą kolację i odpocząłem na modlitwie. Jak oglądaliśmy wieczorem mecz, to nikt mi nie przeszkadzał. Jak poszliśmy spać, to wreszcie było cicho. Tak mi się to spodobało, że teraz jestem diakonem.
Rozmawiają dwie sąsiadki:
- Wie pani, ten sąsiad z parteru to bardzo dobry człowiek. Cały swój dorobek przekazał sierocińcowi.
- A dużo tego było?
- Ośmioro dzieci!
- Boisz się sztucznej inteligencji?
- Bardziej się boję prawdziwej głupoty.
Po orbicie księżyca lata amerykański lądownik.
- Halo Houston mamy problem. Na orbicie pojawił się rosyjski lądownik. Co mamy robić?
- Czekać.
- Halo Houston. Rosjanie lądują na Księżycu. Co mamy robić?
- Czekać.
- Halo Houston. Rosjanie wylądowali i malują Księżyc na czerwono. Co mamy robić?
- Czekać.
- Halo Houston. Rosjanie pomalowali cały Księżyc na czerwono. Co mamy robić?
- Lądujcie i chlapnijcie biały napis Coca - Cola
Komentarze
Odśwież12 października 2016, 20:44
a co ma do tego informatyk?
Odpisz
12 stycznia 2017, 07:38
@Arturo11: właśnie raczej programista
Odpisz
14 stycznia 2017, 13:56
@Arturo11: Szanuję za avatar :D
Odpisz
14 stycznia 2017, 14:27
@pawes789: nawzajem
Odpisz
25 lutego 2017, 19:50
@Arturo11: W sumie to mąż i żona to nie pasuje mi to
Odpisz
12 stycznia 2017, 15:10
emce[] to opowiadała na jednym z odcinków
Odpisz
1 listopada 2016, 18:19
homo informaticus
Odpisz
24 października 2016, 00:12
if %jajka% == są buy mleko=6
Odpisz
12 października 2016, 20:45
aha ok już wiem okok
Odpisz
12 października 2016, 20:48
@Arturo11: nie mogłeś po prostu skasować tego komentarza a nie pisać drugi?
Odpisz
13 października 2016, 07:08
nie. l
To było by za proste
Odpisz
16 października 2016, 19:35
O, suchotnik na dowcipach
Odpisz
16 października 2016, 19:48
czasami...
Odpisz
Edytowano - 12 stycznia 2017, 07:55
Suchotnik umiesz rysować? :3
Na PC chociażby xd
Odpisz
12 stycznia 2017, 09:39
@Turbek213: nie bardzo
Odpisz
12 stycznia 2017, 09:59
:c
Odpisz