Siedzi sobie blondynka ze swoim...

Siedzi sobie blondynka ze swoim pieskiem w autobusie i nagle wsiada napalony facet i mówi do niej:
- Wiesz, bardzo chciałbym być na jego miejscu.
Na to blondynka odpowiada:
- Nie sądzę, właśnie jedziemy do weterynarza obciąć mu ogonek.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Lizbett570

25 lipca 2017, 12:20

Mój pies zjadł swój ogon...weterynarz tylko "wyrównał " to co po nim zostało ;-;

Avatar kacp80

9 lipca 2021, 08:04

@Lizbett570:
Co?
Że co?

Avatar Lakusiowapysia

5 września 2018, 08:20

Szok

Avatar welpa44

13 lipca 2017, 22:52

Po co obcinac ogon? to chyba tylko debile tak robia

Avatar W_Goracej_Wodzie_Company

17 lipca 2017, 00:02

@welpa44: U mojego rozwinęła się zmiana skórna właśnie na ogonie i jest podejrzenie o nowotwór. Może mieć ampitowany ogon, by nie rozniosło się na resztę organizmu.

Avatar welpa44

27 lipca 2017, 22:48

@W_Goracej_Wodzie_Company: I to jest wytlumaczenie, a nie ze komus sie nie podoba ogon

Avatar W_Goracej_Wodzie_Company

27 lipca 2017, 23:07

@welpa44: Serio ludzie obcinają psom ogony z tego powodu? Ja pie**ole

Avatar Monster_

11 lipca 2017, 10:07

Zamiast ogonek powinno być jaja...

Avatar Polalak

11 lipca 2017, 17:57

@Monster_: a ogonek o chłopa?

Avatar
Muzel

25 lipca 2017, 05:41

@Polalak: Przecież to się tylko jaja wycina a nie ch*ja.

Avatar taki_se_dywan

12 lipca 2017, 15:56

i co zamienili się?

Avatar Ptaszor290

12 lipca 2017, 13:32

O nie!

Avatar
Konto usunięte

11 lipca 2017, 13:10

Z kastracją śmieszniej

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

W restauracji kelner podchodzi do klienta:
- Pana kieliszek jest pusty, chce pan jeszcze jeden?
- Panie! Po co mi dwa puste kieliszki?

Zobacz cały dowcip

- Synu, co tam masz?
- Wenę.
- Przecież to skrzynka wódki!
- A co ja powiedziałem?

Zobacz cały dowcip

Polski minister udał się w oficjalną podróż do Francji. Jednym z punktów wizyty była kolacja u francuskiego odpowiednika. Widząc jego wspaniałą willę, z obrazami wielkich mistrzów na ścianach, pyta się, jak on zapewnia sobie taki poziom życia ze skromnej pensji urzędnika republiki.
Francuz zaprasza go do okna:
- Widzi pan tę autostradę?
- Tak.
- Ona kosztowała 20 miliardów franków, firma wypisała fakturę na 25, a różnicę przekazała mi. Dwa lata później minister francuski udaje się do Polski i odwiedza swojego polskiego odpowiednika. Kiedy podjeżdża pod domostwo ministra, jego oczom ukazuje się najpiękniejszy pałac jaki widział w życiu. Pyta od razu:
- Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdził pan, że prowadzę książęce życie, ale w porównaniu do pana... Polski minister podchodzi do okna:
- Widzi pan tam autostradę?
- Nie.
- No właśnie.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Podczas prac wykopaliskowych grupa doświadczonych archeologów odkopała grupę mniej doświadczonych archeologów.

Zobacz cały dowcip

Na porodówce pielęgniarka podchodzi do mężczyzny:
- Gratuluję, ma Pan syna, 3700.
Mężczyzna wyjmuje portfel i mówi:
- Nawet niedrogo.

Zobacz cały dowcip

- Boisz się sztucznej inteligencji?
- Bardziej się boję prawdziwej głupoty.

Zobacz cały dowcip