Lekarz do pacjenta:
- Wyniki się potwierdziły. Jest pan bezpłodny.
- O rety, jak ja się teraz wytłumaczę żonie, że nasze dzieci nie są moje!
Co to jest bigos na winie?
- Co się nawinie, to do bigosu!
Andrzej wrócił z imprezy, gdzie wylało się dużo alkoholu. Zauważył, że nie ma telefonu, więc poszedł do swej koleżanki, u której odbywała się impreza.
-Hej! Nie zostawiłem u ciebie przypadkiem komórki?
-Tak. Zostawiłeś, odbierasz za 9 miesięcy.
Żyjesz pełnią życia, cieszysz się przygodami, śpiewasz, tańczysz w deszczu, radujesz się każdą chwilą, po czym dowiadujesz się, że to jest alkoholizm...
Przychodzi do zegarmistrza rozżalony klient.
- Proszę Pana! Zegarek, który u pana kupiłem pół roku temu, już się popsuł i jest do wyrzucenia. A zapewniał mnie pan, że będzie mi służył przez całe życie.
- Zgadza się ale Pan wtedy bardzo źle wyglądał...
- Boisz się sztucznej inteligencji?
- Bardziej się boję prawdziwej głupoty.
Komentarze
Odśwież4 czerwca 2016, 13:43
Dał się nabrać 😁
Odpisz
15 maja 2016, 23:11
teraz wiem dlaczego mój kolega mówił na nauczyciela mamo... albo może dlatego że mieli to samo nazwisko? nie wiem.
Odpisz
14 maja 2016, 13:27
Nie no, normalny gość to by się chyba cieszył. że może zaruchać :v
Odpisz
15 maja 2016, 09:46
@noszkurnawszystkozajete: tru
Odpisz