Leżą dwie blondynki na plaży...

Leżą dwie blondynki na plaży i jedna mówi do drugiej:
- Ej, co jest bliżej: Radom czy Słońce?
- A widzisz stąd Radom?

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Mimiengland

20 kwietnia 2019, 14:27

Lol

Avatar Jejakpl89

Edytowano - 29 kwietnia 2017, 09:09

Był tylko że z Londynem(lub Paryżem)

Avatar
Konto usunięte

30 kwietnia 2017, 00:39

@Jejakpl89: Potwirdzam

Avatar DeMajkel

30 kwietnia 2017, 08:43

Potwierdzam potwierdzenie

Avatar CytrynXD

8 maja 2017, 16:05

@Jejakpl89: paryzem i ksiezycem

Avatar Judi556

1 maja 2017, 14:04

było

Avatar
Konto usunięte

29 kwietnia 2017, 20:08

Przecież wiadomo, że nie zobaczy Paryża, bo jest mniejszy niż słońce.

Avatar Davido

30 kwietnia 2017, 13:57

You cannot into funny

Avatar simixd7

9 maja 2017, 13:28

i radom!

Avatar ewelkapl

29 kwietnia 2017, 17:52

Było

Avatar legend77

27 marca 2016, 11:58

Kisne

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Szef dał mi podwyżkę, kiedy dowiedział się, że swojemu synowi dałam jego imię!
- Mi także dał podwyżkę, kiedy swojemu synowi nie dałam jego nazwiska.

Zobacz cały dowcip

Wytłumaczyłem mojemu czteroletniemu dziecku, że to nic strasznego zrobić kupę w spodnie. Wiecie co, ten gnojek nadal się ze mnie śmieje.

Zobacz cały dowcip

Rozmawiają dwaj kumple:
- Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?
- Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Jaś, pyta się ojca.
- Tatusiu, jak powstali ludzie?
- Zostali stworzeni przez Boga.
- A mamusia mówiła że ewoluowali od małp.
- Mamusia mówiła o swojej stronie rodziny.

Zobacz cały dowcip

Jezus wbiega na jezioro, rzuca się z wyciągniętymi rękami, robi piękny ślizg. Potem wstaje, podskakuje z przytupem. Wreszcie zwraca się ku niebu i woła: Tato! wyłącz to na chwilę, chcę się tylko wykąpać!

Zobacz cały dowcip

Po usłyszeniu, że jeden z pacjentów szpitala psychiatrycznego uratował innego przed próbą samobójczą, wyciągając go z wanny, dyrektor szpitala przejrzał akta ratownika i wezwał go do swojego gabinetu.
- Twoje akta i Twoje bohaterskie zachowanie wskazują, że jesteś gotowy do powrotu do domu. Przykro mi tylko, że człowiek, którego uratowałeś później skończył ze sobą na gałęzi.
- Och, on się nie zabił, powiesiłem go do wyschnięcia.

Zobacz cały dowcip