Żyd prowadzi sklep "Mydło i powidło", czyli ma tam wszystko i nic. Pewnego dnia wpada do niego Chińczyk i pyta:
- Ma pan może staniki w rozmiarze takim a takim, taki a taki fason, w czarnym kolorze?
- No, mam.
- A po ile?
- Po piętnaście dolarów.
- To ja bym wziął z 50 sztuk.
Żyd nieco zdziwiony, ale zadowolony z transakcji zapakował, podziękował. Na drugi dzień ten sam Chińczyk znów pyta o takie same staniki.
- No, mam.
- A po ile?
Żyd, wietrząc niezły interes, mówi:
- A po siedemnaście dolarów...
- To ja wezmę 100 sztuk.
Żyd jeszcze bardziej zdziwiony i jeszcze bardziej zadowolony, niż poprzednio, cieszy się z zarobionej forsy. Następnego dnia wpada znów ten sam Chińczyk i pyta, czy są jeszcze takie staniki.
- No, są.
- A po ile?
- Po dwadzieścia dolarów!
- To da pan 150 sztuk...
Żyd nie wytrzymuje w końcu i mówi:
- Ja panu sprzedam i pięćset tych staników, tylko niech mi pan powie, co do cholery pan z tym wszystkim robi! Masz pan jakąś hurtownię, czy jak?
- Nie, jaką znów hurtownię?! - śmieje się Chińczyk.
- Tu obcinam o to, tu taką tasiemkę też ucinam i Żydom jako jarmułki po trzydzieści dolców za sztukę sprzedaję...
Jaka jest najbardziej królewska cześć trójkąta?
Jego wysokość
Stara anegdota z czasów stalinowskich.
Młody aktywista przyjechał z miasta na wieś, żeby tłumaczyć starym rolnikom, jak powinno wyglądać życie na wsi. Zebrali się zatem wszyscy, aby go posłuchać. Chłopak zaprowadził miejscowych rolników do dworu dziedzica, pokazuje im wnętrza i tłumaczy:
- Patrzcie, jak żył ten darmozjad. Czy wy wiecie, że w ciągu jednej nocy trzy takie wsie jak wasza potrafił przegrać w karty? Co o tym sądzicie?
- A że mu karta nie szła! - podjął dialog z władzą ludową jeden z chłopów...
- Co to był za chłopiec, z którym szedłeś do szkoły?
- Kolega z klasy, syn generała...
- O, z niego mógłbyś brać przykład. Taki mały, a już syn generała!
Uwielbiam trzy rzeczy: jeść dzieci i nie używać przecinków.
Facet wchodzi na wagę i mocno wciąga brzuch. Rozbawiona żona tym widokiem pyta:
- Myślisz, że to Ci w czymś pomoże?
- Oczywiście - odpowiada mąż - muszę jakoś zobaczyć cyferki.
- Panie doktorze, mam depresję.
- Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.
- Ale ja beton mieszam.
Komentarze
Odśwież4 kwietnia 2020, 01:10
@Konto usunięte: jarmułka to taka czapeczka. Żydzi prawie cały czas w niej chodzą
Odpisz
20 sierpnia 2016, 19:28
tak sie zaśmiałem że dostałem czkawki:)
Odpisz
20 września 2017, 11:29
@lukaszryndakus: aha
Odpisz
26 sierpnia 2016, 08:52
nie rozumiem
Odpisz
30 października 2016, 20:06
kup tanio sprzedaj drogo
Odpisz
30 października 2016, 21:05
@Dyrektorx: nie w tym deseng
Odpisz
30 października 2016, 21:45
wiem Chińczyk kupił od żyda za 15 biustonosze sprzedał innym żydom za 30
Odpisz
31 października 2016, 09:43
@Dyrektorx: no zakończmy temat
Odpisz
31 października 2016, 19:54
okej :)
Odpisz
Edytowano - 13 lipca 2019, 03:22
@Dyrektorx: Sory za wznowienie komentarzy po 3 latach, ale z biustonosza będą 2 Jarmułki (Wiadomo dlaczego) po 30 $, czyli 60$
Odpisz