Dwie blondynki na przystanku...

Dwie blondynki na przystanku tramwajowym:
- Czym jedziesz?
- Dwójką, a ty?
- Ósemką.
Przyjechała dwudziestka ósemka.
- To jedziemy razem.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar
Konto usunięte

17 października 2016, 20:54

ja jeżdżę dwudziestką ósemką ._.

Avatar
Konto usunięte

26 sierpnia 2016, 22:50

Hehe było z 12 i 3 śmieszku

Avatar Nerekii

25 sierpnia 2016, 18:10

Nie (͡° ͜ʖ ͡°)

Avatar FreezyPop

26 listopada 2015, 09:48

"jedziemy razem" tak?
( ͡° ͜ʖ ͡°)

Avatar Krzyniu

24 sierpnia 2016, 09:56

@FreezyPop: Tak.

Avatar JTKX2

24 sierpnia 2016, 21:28

@FreezyPop: Jemy razem (͡ ° ͜ʖ ͡ °)

-_-

Avatar mrofpower

28 sierpnia 2016, 20:52

@Krzyniu: o hej krzyniu. Jak widzę nie tylko obrazki cię interesują?

Avatar Krzyniu

28 sierpnia 2016, 22:36

@mrofpower: Po prostu się skończyły ;-;

Avatar mrofpower

29 sierpnia 2016, 10:21

@Krzyniu: ja tu też z tego powodu

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Mały Jasiu pyta się mamy: Mamusiu, a gdzie jest teraz tatuś?
- Tata pracuje teraz w kotłowni - odpowiada mama.
- A co on tam robi? Łowi koty?

Zobacz cały dowcip

- Cześć, jestem Darek. Pije od 20 lat. Przyszedłem tutaj, bo podobno rozwiązujecie problemy związane z alkoholem.
- Oczywiście. Powiedz nam, jak możemy Ci pomóc?
- Brakuje mi 1,50 zł.

Zobacz cały dowcip

Wbiega Jasiu do domu i krzyczy do taty, że alkohol drożeje. Po chwili pyta:
- Tato, czy to oznacza, że będziesz mniej pił?
Na to tata:
- Nie Jasiu, to oznacza, że ty będziesz mniej jadł.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.

Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?

Zobacz cały dowcip

- Panie doktorze, mam depresję.
- Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.
- Ale ja beton mieszam.

Zobacz cały dowcip

- Co ja mówiłem?!
- Że najmniejsze naruszenie zasad bezpieczeństwa może doprowadzić do katastrofy na masową skalę.
- Więc czemu reaktor wybuchł?!
- Nie mam pojęcia! Osobiście dopilnowałem, żeby to naruszenie nie było najmniejsze!

Zobacz cały dowcip