Mały Jasiu nocował u dziadków. Siedzi w salonie z dziadkiem i tak nagle ni z gruchy ni z pietruchy mówi do dziadka:
- Dziadku a co to jest p*zda?
Dziadek trochę w szoku. Sprawdził tylko czy babcia jest w kuchni i zabrał małego Jasia na strych. Przesunął stary karton i przed ich oczami ukazał się kuferek. Dziadek starł z niego kurz i wyciągnął magazyny z gołymi paniami. Otwiera stronę mniej więcej ze środka i mówi:
- Widzisz Jasiu tą gwiazdkę między nogami tej pani?
- Tak
- P*zda to ta osoba, która ją tu umieściła!
Pewien facet bardzo pragnął skoczyć ze spadochronem. W końcu przemógł swój lęk wysokości i zgłosił się na szkolenie. W samolocie jego instruktor powtórzył mu wszystko jeszcze raz.
- Słuchaj, na prawym ramieniu masz dużą czarną rączkę, jak skoczysz licz do trzystu i pociągnij, spadochron się otworzy, gitara gra. Ale, jeśli się nie otworzy to na lewym ramieniu masz małą brązową rączkę, pociągniesz za nią spadochron się otworzy, gitara gra. Ale jeśli i to nie pomorze w kieszonce szelek masz instrukcje, czytasz to i gitara gra. Kapujesz?
Facet potwierdził skinieniem głowy i skoczył.
Leci, leci, liczy, liczy.
- Trzysta! - krzyknął kiedy doliczył i ciągnie za czarną rączkę.
Bach... nic się nie stało.
- Cholera! - krzyknął i pociągnął za brązową rączkę.
Bach... nic się nie stało.
- Noż kurna! - krzyknął i wydobył z kieszonki instrukcje, otwiera na pierwszej stronie i czyta:
- Ojcze nasz któryś jest w niebie...
- Dlaczego zamierzacie podnieść ceny benzyny? - pyta dziennikarz prezesa spółki paliwowej.
- Aby zwiększyć wynagrodzenie naszych pracowników na progu nadciągającej inflacji.
- Ale skąd wiecie o inflacji?
- Cóż, przecież benzyna podrożeje.
Łysy siedzi w autobusie. Obok niego przepycha się garbaty.
I tak się ten garbaty pcha i pcha obok łysego...
W końcu łysy nie wytrzymuje i krzyczy:
- No, gdzie się pchasz, garbaty?
- Na Łysą Górę!
- Boisz się sztucznej inteligencji?
- Bardziej się boję prawdziwej głupoty.
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:
- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- No, zbudowałem budę dla psa.
- No to nie jest źle…
- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę…
- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.
- Trudno mi zdiagnozować konkretną przyczynę dolegliwości, ale myślę, że to wina nadużywania alkoholu.
- Dobrze Panie doktorze, przyjdę gdy będzie Pan trzeźwy.
Komentarze
Odśwież22 stycznia 2016, 17:11
Jebłam
Odpisz
22 lipca 2017, 10:54
Żyjesz?
Odpisz
22 sierpnia 2017, 21:48
@ZeeKo: Niestety
Odpisz
2 kwietnia 2016, 10:54
(͡° ͜ʖ ͡°)
Odpisz
1 czerwca 2016, 14:05
@Laurowaa: ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Odpisz
3 lutego 2016, 17:25
Nawet śmiechłem xD
Odpisz
8 stycznia 2016, 13:46
fajne ja mam dopiero 10 lat!
Odpisz
21 stycznia 2016, 13:53
@Natti: noi?
Odpisz
2 lutego 2016, 01:25
@Natti: Interesujące
Odpisz
3 sierpnia 2016, 20:47
@Natti: mów dalej
Odpisz
11 listopada 2016, 19:18
@Natti: I 36 strzałek w dół
Odpisz
1 października 2017, 23:18
@Krystiankr1: *41 już
Odpisz
7 maja 2018, 16:59
@Defcior: EDIT: 46
Odpisz
9 maja 2021, 17:13
@Defcior: edit:58
Odpisz
7 stycznia 2016, 23:17
no coment
Odpisz
6 stycznia 2016, 08:38
XDD
Odpisz
5 stycznia 2016, 14:23
dobreeeee :DDDD
Odpisz
4 stycznia 2016, 12:07
hahahahahahahahahahahhahahahaha
Odpisz
4 stycznia 2016, 12:07
NIEZŁE PODOBA MI SIĘ
Odpisz
3 stycznia 2016, 21:51
XD
Odpisz
2 stycznia 2016, 18:50
Hihi XD
Odpisz
1 stycznia 2016, 11:00
Święta prawda.
Odpisz
29 grudnia 2015, 14:58
XD
Odpisz