Mały Jasiu nocował u dziadków. Siedzi w salonie z dziadkiem i tak nagle ni z gruchy ni z pietruchy mówi do dziadka:
- Dziadku a co to jest p*zda?
Dziadek trochę w szoku. Sprawdził tylko czy babcia jest w kuchni i zabrał małego Jasia na strych. Przesunął stary karton i przed ich oczami ukazał się kuferek. Dziadek starł z niego kurz i wyciągnął magazyny z gołymi paniami. Otwiera stronę mniej więcej ze środka i mówi:
- Widzisz Jasiu tą gwiazdkę między nogami tej pani?
- Tak
- P*zda to ta osoba, która ją tu umieściła!
Większość mężczyzn chce mieć ładną i mądrą żonę. Nawet ci żonaci.
Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności Janie?
- Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to że Azorek zdechł.
- Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano nażarł się końskiej padliny to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły to zdechły.
- Jak to konie się poparzyły ??... Od czego?
- Od ognia Panie jak się stajnia paliła.
- A kto podpalił stajnie?
- Nikt od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boską to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
- Och! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem co się z nim od trzech lat spotykała.
- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
- Właśnie mówiłem Jaśnie Panie że nie zdarzyło się nic nowego.
Wczoraj zadzwoniła do mnie babka z kredytem. Na co ja mówię:
- Całe szczęście, bo akurat jest u mnie komornik. Panie Marku, ile by mnie uratowało?
- 40 tysięcy.
- No to chciałbym pożyczyć kredyt na 40 tysięcy.
Babka zmieszana, nie wie co powiedzieć.
- Ale jak u pana jest komornik to my nie możemy dać panu kredytu.
- Ale jak dacie mi 40 tysięcy, to wyjdzie.
Czym różni się upadek z ósmego piętra od upadku z parteru?
Przy upadku z ósmego piętra słychać:
Aaaaaaaaaaaaaaa ŁUP
A przy upadku z parteru:
ŁUP aaaaaaaaaaaa
Rozmawia urzędniczka z urzędnikiem:
(biurwa z biurwem)
- Ja zaczynam pracować dopiero po trzeciej kawie.
- A ile ich dziennie pijesz?
- Dwie.
- Dziadku, czy to prawda, że w 1989 roku upadł w Polsce komunizm?
- Tak mój drogi, upadł, na cztery łapy...
Komentarze
Odśwież22 stycznia 2016, 17:11
Jebłam
Odpisz
22 lipca 2017, 10:54
Żyjesz?
Odpisz
22 sierpnia 2017, 21:48
@ZeeKo: Niestety
Odpisz
2 kwietnia 2016, 10:54
(͡° ͜ʖ ͡°)
Odpisz
1 czerwca 2016, 14:05
@Laurowaa: ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Odpisz
3 lutego 2016, 17:25
Nawet śmiechłem xD
Odpisz
8 stycznia 2016, 13:46
fajne ja mam dopiero 10 lat!
Odpisz
21 stycznia 2016, 13:53
@Natti: noi?
Odpisz
2 lutego 2016, 01:25
@Natti: Interesujące
Odpisz
3 sierpnia 2016, 20:47
@Natti: mów dalej
Odpisz
11 listopada 2016, 19:18
@Natti: I 36 strzałek w dół
Odpisz
1 października 2017, 23:18
@Krystiankr1: *41 już
Odpisz
7 maja 2018, 16:59
@Defcior: EDIT: 46
Odpisz
9 maja 2021, 17:13
@Defcior: edit:58
Odpisz
7 stycznia 2016, 23:17
no coment
Odpisz
6 stycznia 2016, 08:38
XDD
Odpisz
5 stycznia 2016, 14:23
dobreeeee :DDDD
Odpisz
4 stycznia 2016, 12:07
hahahahahahahahahahahhahahahaha
Odpisz
4 stycznia 2016, 12:07
NIEZŁE PODOBA MI SIĘ
Odpisz
3 stycznia 2016, 21:51
XD
Odpisz
2 stycznia 2016, 18:50
Hihi XD
Odpisz
1 stycznia 2016, 11:00
Święta prawda.
Odpisz
29 grudnia 2015, 14:58
XD
Odpisz